Koniec z postojami na wpisywanie adresu. Gemini w Mapach Google przejmuje stery u rowerzystów i pieszych
Do tej pory zaawansowani asystenci głosowi w nawigacji byli przywilejem głównie kierowców aut. Google właśnie to zmienia.
Gemini wchodzi do trybu nawigacji pieszej i rowerowej, zamieniając Mapy w interaktywnego przewodnika, z którym można po prostu pogadać – bez wyciągania rąk z kieszeni czy puszczania kierownicy.
Osobisty przewodnik w słuchawce
Dla pieszego to wygoda, dla turysty – game changer. Zamiast zatrzymywać się na rogu i scrollować recenzje, teraz można po prostu zapytać: „OK Google, w jakiej dzielnicy jestem?” albo „Jakie są najlepiej oceniane restauracje na mojej trasie?”.
Gemini nie rzuci suchą listą linków, ale przetworzy informacje o lokalach i zaproponuje coś sensownego, bazując na danych z Map. Działa to trochę tak, jakbyśmy szli z lokalnym znajomym, który opowiada nam o okolicy.
Rowerzysta „bez trzymanki” (ale bezpiecznie)
Jeszcze ważniejsza ta zmiana jest dla rowerzystów. Każdy, kto próbował odpisać na SMS-a lub sprawdzić godzinę spotkania jadąc po ścieżce, wie, że to proszenie się o kłopoty. Teraz Gemini pozwala obsłużyć te sprawy całkowicie bezdotykowo.
- Pytania o trasę: „Jaki jest mój szacowany czas przybycia?” – odpowiedź dostajemy do ucha.
- Zarządzanie terminarzem: „Kiedy mam następne spotkanie?” – asystent sprawdzi kalendarz.
- Komunikacja: „Wyślij SMS-a do mamy, że spóźnię się 10 minut” – wiadomość pójdzie w świat, a my nie musimy nawet zwalniać.
Kiedy w Polsce?
Skoro czytasz ten tekst, to prawdopodobnie funkcja już działa (lub zadziała lada moment) na twoim telefonie. Google wdraża nowość globalnie na Androidzie i iOS, wszędzie tam, gdzie dostępny jest Gemini. Wystarczy zaktualizować Mapy Google i sprawdzić, czy asystent jest gotowy do rozmowy.





