Elon Musk łączy SpaceX i xAI. Plan? Milion „latających serwerowni” i budowa „czującego słońca”
To nie jest scenariusz gry Cyberpunk 2077, to oficjalny komunikat. SpaceX formalnie przejęło firmę xAI. Cel fuzji jest tak ambitny, że aż przerażający: Elon Musk chce przenieść obliczenia sztucznej inteligencji na orbitę, wysyłając tam milion satelitów pełniących funkcję centrów danych. Wszystko po to, by sfinansować miasto na Marsie.
Fuzja totalna
W poniedziałek po południu świat obiegła informacja: najpotężniejsza firma kosmiczna świata (SpaceX) połknęła startup AI (xAI). Komunikat prasowy brzmi jak manifest nowej religii:
„To nie jest kolejny rozdział, to nowa księga. (…) Skalujemy się, by stworzyć czujące słońce, zrozumieć Wszechświat i rozszerzyć światło świadomości na gwiazdy”.
W praktyce oznacza to stworzenie giganta, który ma wszystko: własne rakiety, własny internet (Starlink), własne AI (Grok), własne media społecznościowe (X) i własne dane.
Orbitalne Centra Danych
Najważniejszą częścią tego planu jest ucieczka z Ziemi. Budowa centrów danych na powierzchni jest droga, wymaga gigantycznych ilości prądu i wody do chłodzenia. Musk chce to obejść, umieszczając serwery w kosmosie. Jego plan? Wysłanie na orbitę 1 miliona satelitów będących autonomicznymi centrami danych.
Zasilanie zapewni czysta energia słoneczna, dostępna na orbicie niemal bez przerw. Transport? Tu kluczem jest rakieta Starship. Musk twierdzi, że V3 Starshipa zacznie latać jeszcze w tym roku, wynosząc setki ton sprzętu na orbitę. Docelowo starty mają odbywać się co godzinę (sic!).
Według szacunków Muska, w ciągu 2-3 lat najtańszym sposobem na trenowanie AI będzie robienie tego w kosmosie.
Tłok nad głowami i system „Stargaze”
Eksperci łapią się za głowy. Obecnie na orbicie jest około 9 600 satelitów Starlink, a astronomowie już narzekają na tłok. Dołożenie miliona obiektów (na wysokościach 500-2000 km) to ryzyko „Syndromu Kesslera” (reakcji łańcuchowej zderzeń).
SpaceX uspokaja, zapowiadając system Stargaze – sieć czujników do śledzenia ruchu i unikania kolizji. Co ciekawe, firma rozważa, by zużytych satelitów nie spalać w atmosferze (co niszczy warstwę ozonową), ale wysyłać je na orbitę heliocentryczną (dookoła Słońca).
Po co to wszystko?
Odpowiedź jest ta sama od 2002 roku: Mars. SpaceX potrzebuje bilionów dolarów, by zbudować cywilizację na Czerwonej Planecie. Sprzedaż mocy obliczeniowej AI z kosmosu ma być „dojną krową”, która sfinansuje loty na Księżyc, bazy marsjańskie i dalszą ekspansję.
Dla nas na Ziemi oznacza to jedno: wyścig AI właśnie przeniósł się dosłownie do chmur. A nawet wyżej.
Imperium Totalne. Musk łączy SpaceX z xAI i X, by stworzyć firmę wartą bilion dolarów






