Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu „Robots need your body”. Viralowy hit czy zapowiedź nowej, dziwnej ekonomii?

„Robots need your body”. Viralowy hit czy zapowiedź nowej, dziwnej ekonomii?

0
Dodane: 3 godziny temu

W sieci zawrzało: platforma Rentahuman.ai obiecuje, że sztuczna inteligencja zatrudni Cię do prostych prac fizycznych. Brzmi jak odcinek „Black Mirror” i clickbait w jednym?

Owszem. Ale pod tą marketingową wydmuszką kryje się jeden z najciekawszych trendów 2026 roku: Agentic Economy, czyli moment, w którym AI dostało własny portfel.

Kiedy bot robi przelew

Newsy o tym, że „maszyna została Twoim szefem”, zalały wczoraj sieć. Powodem jest start platformy, która łączy agentów AI (zleceniodawców) z ludźmi (wykonawcami). AI rzekomo zleca zadania, których samo nie wykona – np. „idź pod ten adres i zrób zdjęcie witryny sklepowej” albo „stań z transparentem w centrum miasta”. Płatność? Oczywiście w krypto (stablecoiny). I to jest klucz do zrozumienia tego zjawiska.

W tradycyjnym systemie bankowym AI nie istnieje. Nie przejdzie procedury KYC (Know Your Customer), nie pokaże dowodu. Ale w świecie blockchaina nikt nie pyta, czy jesteś człowiekiem, czy skryptem w Pythonie. Dzięki temu agenci AI zyskali sprawczość ekonomiczną.

Ciekawostka czy przyszłość?

Sam serwis rentahuman.ai z jego hasłem „Robots need your body” to na razie sprawny viral i eksperyment socjologiczny. 10 tysięcy użytkowników w 48 godzin to wynik imponujący, ale w świecie krypto (gdzie każdy liczy na łatwy zarobek) standardowy. Jednak mechanizm pod spodem jest prawdziwy. Firmy takie jak Coinbase od miesięcy promują koncept „AI Wallets”. Wizja jest taka: Twój asystent AI nie tylko zarezerwuje stolik w restauracji, ale sam za niego zapłaci. Albo – wchodząc w buty Rentahuman – AI zarządzające logistyką samo „wynajmie” kuriera (człowieka), by przeniósł paczkę z punktu A do B, płacąc mu bezpośrednio, bez udziału księgowej.

Odwrócony Test Turinga

Na razie Rentahuman to cyfrowy dziki zachód. Ale to też fascynujące odwrócenie ról. Do tej pory to my używaliśmy AI jako narzędzia (łopaty). Teraz narzędzie zaczyna używać nas jako swoich „rąk i oczu”. Czy to etyczne? Czy to bezpieczne? I czy faktycznie chcemy pracować na akord dla algorytmu? To pytania, na które przyjdzie nam odpowiedzieć szybciej, niż myślimy. Na razie jednak – traktujmy to jako technologiczną ciekawostkę, a nie nowy rynek pracy.

Bitcoin, nie blockchain!

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .