Matematyka wojny. Saab chce uzbroić Gripeny w „tanie” rakiety, bo strzelanie do dronów milionami dolarów to droga donikąd
Współczesne pole walki to paradoks. Z jednej strony mamy myśliwce za setki milionów dolarów, a z drugiej – drony sklejone taśmą, kosztujące tyle co używany samochód.
Kiedy pilot odpala pocisk za milion dolarów, by zestrzelić drona za 20 tysięcy, księgowi w sztabach generalnych płaczą. Szwedzki Saab ma jednak rozwiązanie: powrót do korzeni, ale w wersji „smart”.
Asymetria, która bankrutuje armie
Matthew Loh z Business Insidera donosi z Singapore Airshow o nowej strategii Saaba. Producent myśliwców JAS 39 Gripen (tych samych, o które od dawna zabiega Ukraina) doszedł do wniosku, że zachodnia doktryna walki powietrznej jest ekonomicznie nie do utrzymania. Mikael Franzén, szef marketingu programu Gripen, mówi wprost:
„Obecnie używamy bardzo drogiej broni do niszczenia bardzo tanich dronów”.
Liczby nie kłamią. Standardowy pocisk powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM to koszt rzędu miliona dolarów. AIM-9 Sidewinder to ok. 450 tys. dolarów. Tymczasem cel – np. dron kamikadze typu Shahed – kosztuje ułamek tej kwoty. Zestrzelenie roju dronów przy użyciu standardowych rakiet to finansowe samobójstwo dla każdej armii.
APKWS: tani zabójca
Rozwiązaniem, nad którym pracuje Saab dla modeli Gripen C i E, jest integracja systemu APKWS (Advanced Precision Kill Weapon System). To technologia, która zamienia „głupie”, niekierowane rakiety 70mm (używane od czasów Wietnamu) w precyzyjną broń laserową. Wystarczy dokręcić im mały (i tani!) moduł sterujący.
Koszt jednego strzału? Od 20 do 35 tysięcy dolarów. To wciąż sporo jak na kieszeń cywila, ale w skali militarnej to „promocja”. Zamiast jednego drogiego pocisku pod skrzydłem, Gripen mógłby zabierać zasobniki z 4 lub nawet 10 rakietami APKWS. To zmienia myśliwiec w latającą platformę do masowego czyszczenia nieba z drobnicy.
Lekcje z Ukrainy
Saab nie ukrywa, że ta strategia to bezpośredni wniosek z wojny w Ukrainie. Kijów potrzebuje masowej, taniej obrony przeciwlotniczej. Systemy APKWS (np. w naziemnych wyrzutniach VAMPIRE na pickupach) już tam działają i są skuteczne. Amerykanie z powodzeniem używają ich też na F-16 do walki z dronami Huti na Bliskim Wschodzie (odpowiadają za ok. 40% zestrzeleń).
Dla Gripena, który słynie z tego, że może operować z autostrad i leśnych drogowych odcinków lotniskowych (DOL), a jego odtworzenie gotowości bojowej zajmuje 10 minut, tanie rakiety to idealne uzupełnienie. To dowód na to, że w 2026 roku innowacja nie zawsze oznacza „więcej i drożej”. Czasem oznacza „taniej i mądrzej”.






