Apple pozwane przez Zachodnią Wirginię za rzekome niedopilnowanie materiałów CSAM
Apple zostało pozwane przez stan West Virginia za rzekome niedostateczne zabezpieczenie usług iCloud i iMessage przed przechowywaniem i udostępnianiem materiałów seksualnie wykorzystujących dzieci (CSAM), donosi CNBC.
Prokurator generalny stanu, John „JB” McCuskey, oskarża Apple o stawianie własnej marki prywatności ponad bezpieczeństwo dzieci. W odróżnieniu od Apple, takie firmy jak Google, Microsoft czy Dropbox stosują systemy typu PhotoDNA, skuteczniej walcząc z CSAM.
Apple ogłosiło w 2021 r. plany wprowadzenia wykrywania CSAM w aplikacji Zdjęcia, ale projekt został porzucony po zastrzeżeniach ekspertów ds. prywatności, obawiających się możliwości nadużycia dostępu do danych użytkowników przez rządy.
Firma wprowadziła jednak inne funkcje bezpieczeństwa dzieci, m.in.:
- Kontrole rodzicielskie,
- Communication Safety, automatycznie reagującą na wykrycie nagości w Wiadomościach, Zdjęciach, AirDrop i połączeniach FaceTime.
Apple podkreśla, że ochrona dzieci i prywatności użytkowników jest dla niej kluczowa, a firma stale rozwija mechanizmy przeciwdziałania nowym zagrożeniom.
Proces nadal trwa, a zachowanie Apple w tym zakresie może mieć szerokie konsekwencje dla całej branży technologicznej.
Unia stawia zarzuty: Meta i TikTok nie chroniły dzieci. Grozi im 6% kary z globalnych obrotów






