Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Uber Air wystartuje w Dubaju jeszcze w tym roku

Uber Air wystartuje w Dubaju jeszcze w tym roku

0
Dodane: 4 godziny temu

Zamawiasz przejazd w aplikacji, wsiadasz do Uber Black, a ten zawozi Cię na lądowisko, skąd elektryczna taksówka powietrzna zabiera Cię nad zakorkowanym miastem. To już nie jest wizja z filmów science fiction. Uber i Joby Aviation oficjalnie ogłaszają start usługi Uber Air.

Projekt, o którym w Dolinie Krzemowej mówiło się od lat, wreszcie wchodzi w fazę komercyjną. Firmy Uber oraz Joby Aviation (firma specjalizuje się w projektowaniu elektrycznych statków powietrznych pionowego startu i lądowania – eVTOL) połączyły siły, by zintegrować loty pasażerskie z popularną aplikacją transportową. Pierwsi pasażerowie wzbiją się w powietrze nad Dubajem jeszcze przed końcem tego roku.

Uber Air latające taksówki

Jak to zadziała w praktyce?

Z perspektywy użytkownika proces ma być równie prosty, co zamówienie zwykłego przejazdu. Po wpisaniu celu podróży w aplikacji Uber, algorytm oceni, czy trasa kwalifikuje się do przelotu. Jeśli tak, na ekranie pojawi się opcja „Uber Air”.

Usługa ma charakter multimodalny, co oznacza, że aplikacja zepnie całą logistykę w jedną rezerwację:

  • Zamówienie samochodu w standardzie Uber Black, który dowiezie pasażera na wyznaczone lądowisko (vertiport).
  • Przelot elektryczną taksówką Joby.
  • Odbiór z lądowiska docelowego przez kolejnego Ubera i transport pod same drzwi.

Twarde dane: 320 km/h nad miastem

Maszyny Joby Aviation to nie są drony, w których pasażer jest zdany wyłącznie na algorytmy. Za sterami każdej z nich usiądzie licencjonowany pilot, a na pokład wejdą maksymalnie cztery osoby.

Konstrukcja opiera się na sześciu wychylnych wirnikach, co pozwala na pionowy start i lądowanie (jak w helikopterze) oraz płynne przejście do lotu poziomego (jak w samolocie). Elektryczna maszyna rozpędza się do 320 km/h i oferuje zasięg na poziomie 160 kilometrów na jednym ładowaniu. Została zaprojektowana z myślą o gęstej zabudowie miejskiej, co w praktyce oznacza radykalnie obniżony poziom hałasu względem klasycznych śmigłowców.

Najpierw Dubaj, potem reszta świata

Start w Zjednoczonych Emiratach Arabskich to dopiero początek. Obie firmy współpracują ze sobą od 2019 roku, a w 2021 roku Joby przejęło cały dział Elevate należący do Ubera.

Obecnie maszyny Joby (mające za sobą już ponad 80 tysięcy kilometrów lotów testowych) znajdują się w ostatniej fazie procesu certyfikacyjnego przed amerykańską Federalną Administracją Lotnictwa (FAA). Gdy tylko zdobędą odpowiednie zgody, usługa Uber Air ma rozszerzyć się na kolejne światowe rynki, w tym Nowy Jork, Los Angeles, Wielką Brytanię oraz Japonię.

TomTom i Uber odnawiają „małżeństwo”. Mapy Holendrów mają naprawić największe bolączki przejazdów

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .