Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Trzęsienie ziemi w xAI. Elon Musk zwalnia inżynierów, a zespół ucieka do rywali

Trzęsienie ziemi w xAI. Elon Musk zwalnia inżynierów, a zespół ucieka do rywali

0
Dodane: 11 godzin temu

W xAI, wycenianym na miliardy dolarów startupie Elona Muska, zapanował gigantyczny chaos.

Z jedenastu założycieli na pokładzie zostało już tylko dwóch, a sfrustrowany miliarder ściąga własnych „czyścicieli” z Tesli i SpaceX, by ratowali projekt o nazwie „Macrohard”. Pracownicy skarżą się na fatalne morale i masowe wypalenie zawodowe.

Jak donosi „Financial Times”, powołując się na liczne źródła wewnątrz firmy, Elon Musk zarządził kolejną falę zwolnień w swoim startupie zajmującym się sztuczną inteligencją. Powód? Narastająca frustracja z powodu słabych wyników asystenta Grok, a w szczególności narzędzi do programowania, które wyraźnie odstają od flagowych rozwiązań konkurencji – firm Anthropic i OpenAI.

Presja w xAI osiągnęła poziom niezwykle wysoki po tym, jak Musk podjął decyzję o fuzji SpaceX z xAI w ramach gigantycznej transakcji wartej 1,25 miliarda dolarów. Miliarder ściga się z czasem, próbując zdążyć przed czerwcowym terminem debiutu giełdowego, który według analityków może być największym w historii.

„Czyściciele” z Tesli i ucieczka założycieli

Ponieważ Grok wciąż nie zdobywa wystarczającej trakcji wśród płacących użytkowników i klientów biznesowych, Musk uciekł się do drastycznych metod. Ściągnął menedżerów ze SpaceX i Tesli, zlecając im przeprowadzenie twardych audytów w xAI. Skutkiem tych działań były natychmiastowe zwolnienia pracowników, których wysiłki uznano za niewystarczające. Głównym obszarem problemowym okazała się słaba jakość danych treningowych.

Skutki tych audytów są porażające na poziomie zarządu. W zeszłym tygodniu z firmy odeszli Zihang Dai (jeden z najwyższych rangą inżynierów technicznych) oraz Guodong Zhang (odpowiedzialny za wstępne szkolenie modeli Grok). Z jedenastu oryginalnych współzałożycieli, którzy w marcu 2023 roku pomagali Muskowi tworzyć xAI, na pokładzie zostało zaledwie dwóch: Manuel Kroiss i Ross Nordeen.

Sytuację najlepiej obrazuje los projektu o nazwie „Macrohard” (co według Muska miało być zabawnym prztyczkiem w nos Microsoftu). Projekt, mający na celu budowę cyfrowych agentów potrafiących zastąpić całe firmy programistyczne, otrzymał najwyższy priorytet. Jego szefem mianowano byłego badacza DeepMind, Toby’ego Pohlena. Zrezygnował on z pracy zaledwie 16 dni później. Teraz misję ratunkową powierzono Ashokowi Elluswamy’emu, szefowi oprogramowania AI w Tesli.

Błaganie odrzuconych kandydatów

Pracownicy xAI skarżą się, że ciągłe wstrząsy niszczą morale, a niezwykle brutalna i wymagająca kultura pracy (którą Musk określa mianem „extremely hardcore”) prowadzi do masowego wypalenia. Najlepsi badacze odchodzą do konkurencji, która oferuje lepsze warunki.

Braki kadrowe w xAI stały się na tyle dotkliwe, że rekruterzy firmy zaczęli dzwonić do kandydatów, których wcześniej odrzucili po rozmowach kwalifikacyjnych, oferując im teraz znacznie lepsze warunki finansowe. Zdesperowany Musk w piątkowy poranek opublikował wpis w swoim serwisie X: „Wielu utalentowanych ludzi w ciągu ostatnich kilku lat nie otrzymało oferty, a nawet zaproszenia na rozmowę w xAI. Przepraszam”.

Mimo personalnego chaosu, firma wciąż dysponuje gigantycznym zapleczem sprzętowym. Musk zbudował w Memphis ogromne centrum danych z ponad 200 tysiącami specjalistycznych chipów AI, które docelowo ma zostać rozbudowane do miliona jednostek GPU. Miliarder wciąż jest też w stanie przyciągać talenty z zewnątrz – właśnie przejął dwóch kluczowych pracowników z popularnej aplikacji Cursor, by ratować technologię programowania w swoim asystencie.

Elon Musk w sądzie: „To nie był mój najmądrzejszy wpis”. Miliarder tłumaczy się z manipulacji akcjami Twittera

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .