Wyszukiwarka Google zaczyna widzieć i mówić. Funkcja Live dostępna globalnie
Ręczne wpisywanie zapytań w Google właśnie stało się przestarzałym sposobem interakcji z najpopularniejszym narzędziem internetowym świata: wyszukiwarką Google.
Google oficjalnie udostępnia wyszukiwarkę Live użytkownikom na całym świecie. Nowa funkcja zamienia klasyczną aplikację w interaktywnego, multimodalnego asystenta, z którym możemy porozmawiać o tym, co aktualnie widzi obiektyw naszego smartfona. To wyraźny sygnał, że tradycyjne okno wyszukiwania powoli odchodzi do lamusa na rzecz sztucznej inteligencji działającej w czasie rzeczywistym.
Do tej pory analiza obrazu w ekosystemie Google opierała się głównie na statycznym narzędziu Obiektyw (Google Lens), które wymagało zrobienia zdjęcia i odczekania na wyniki. „Wyszukiwarka Live” całkowicie zmienia ten paradygmat, oferując doświadczenie przypominające wideorozmowę z prawdziwym ekspertem, który widzi dokładnie to samo, co my.
Kontekst wizualny i płynna rozmowa
Rozwiązanie zostało zintegrowane bezpośrednio z główną aplikacją Google na systemach Android oraz iOS. Po kliknięciu nowej ikony „Live” umieszczonej pod paskiem wyszukiwania (lub w dolnym menu klasycznego Obiektywu), smartfon uruchamia tryb ciągłego nasłuchiwania i analizy obrazu z aparatu.
Użytkownik może kierować obiektyw na przedmioty w swoim otoczeniu i zadawać naturalne pytania głosowe. Mechanizm pozwala na:
- Zadawanie pytań uzupełniających bez konieczności powtarzania kontekstu całej rozmowy.
- Uzyskiwanie instrukcji krok po kroku w czasie rzeczywistym (na przykład podczas prób naprawy domowego sprzętu czy montażu mebli).
- Błyskawiczne rozpoznawanie i analizę skomplikowanych obiektów widocznych w kadrze.
Nowy silnik Gemini 3.1 Flash Live
Za płynność tego rozwiązania odpowiada zupełnie nowy model sztucznej inteligencji – „Gemini 3.1 Flash Live”. Został on zaprojektowany od podstaw jako system wielojęzyczny, co ma gwarantować niezwykle niskie opóźnienia i wysoką niezawodność podczas prowadzenia konwersacji.
Wdrożenie wyszukiwarki Live na ponad 200 rynkach to ewidentna i bardzo mocna odpowiedź Google na zaawansowany tryb głosowy znany z ChatGPT. Gigant z Mountain View udowadnia tym ruchem, że nie zamierza oddać pola w wyścigu o to, kto stworzy najbardziej intuicyjnego asystenta integrującego świat cyfrowy z fizycznym. Dla końcowego użytkownika oznacza to po prostu znacznie wygodniejsze narzędzie, które zaciera granicę między wpisywaniem haseł w przeglądarkę a naturalną konwersacją z maszyną.
Asystent Google sam zamówi jedzenie. Nowe opcje dla serii Pixel 10






