Koniec mitu o ciemnych OLED-ach. LG wywraca rynek telewizorów, wskrzesza legendarną serię i integruje Google Gemini
Jeśli kiedykolwiek odpuściliście zakup telewizora OLED ze względu na mocno nasłoneczniony salon, w tym roku LG zmusi was do rewizji poglądów.
Na zamkniętej prezentacji w Konstancinie-Jeziornie południowokoreański gigant zaprezentował linię telewizorów na rok 2026. Zmierzona na naszych oczach jasność sięgająca 4700 nitów, powrót zjawiskowej, niespełna 10-milimetrowej serii Wallpaper i integracja z asystentami Google Gemini oraz Microsoft Copilot sprawiają, że to jedna z najważniejszych premier telewizyjnych ostatnich lat.
Przez lata telewizory OLED wygrywały jakością obrazu, ale miały jedną piętę achillesową: nie radziły sobie najlepiej w bardzo jasnych pomieszczeniach. LG, które w 2026 roku świętuje 13-lecie dominacji w tym segmencie i dysponuje ponad 20-procentowym udziałem w rynku, postanowiło ostatecznie zniszczyć ten stereotyp. I trzeba przyznać, że zrobili to w bardzo przekonującym stylu.
Jasność, która przesuwa granice możliwości OLED-ów. Okolice 4700 nitów!
Najważniejszą innowacją zaprezentowaną podczas eventu jest technologia Hyper Radiant Color. Rozwiązanie to łączy się z nową generacją architektury OLED i zaawansowanym systemem Brightness Booster Ultra. Producent deklaruje jasność nawet 3,9 razy wyższą niż w przypadku klasycznych matryc organicznych.

Jeden z pomiarów przeprowadzonych na prezentacji. W punkcie kadru, w którym przyłożono miernik luminancji zmierzono 4110 nitów (fot. Dariusz Hałas / iMagazine)
I nie są to tylko obietnice z folderów reklamowych. Podczas pokazu na żywo dziennikarze mogli obserwować pomiary wykonywane profesjonalnym sprzętem kalibracyjnym. Wynik? Zależnie od sceny było to 4000, 4110 (z tego pomiaru pochodzi powyższe zdjęcie), a nawet ponad 4750 nitów jasności szczytowej w punkcie rzeczywistego kadru filmowego!
To poziom, który robi ogromne wrażenie nie tylko w przypadku OLED-ów, ale dla każdej innej powszechnie stosowanej technologii wyświetlania. Mit o tym, że telewizor z idealną czernią nie nadaje się do jasnego salonu, w praktyce przestaje mieć zastosowanie.
Aby tak potężna luminancja nie zalała nas feerią odblasków, nowe telewizory wyposażono w specjalną powłokę posiadającą certyfikat Reflection Free Premium. Dzięki temu obraz pozostaje ostry, a czerń nie ulega degradacji pod wpływem światła otoczenia.

Stoję przed fenomenalnym, błyszczącym ekranem nowego LG OLED W w bardzo jasnym pomieszczeniu i… nie widzę własnego odbicia (fot. Dariusz Hałas / iMagazine.pl)
I to nie jest tylko marketingowa deklaracja. Podczas prezentacji stanąłem bezpośrednio naprzeciwko ogromnego okna w pełnym słońcu, z telewizorem ustawionym między mną a źródłem światła. Na ekranie wyświetlane były bardzo ciemne sceny – dokładnie te, które zwykle zamieniają ekran w lustro. I… nie zobaczyłem siebie. To jeden z tych momentów, w których technologia przestaje być specyfikacją, a zaczyna być doświadczeniem, które widać gołym okiem.

Obraz miejscami był tak jasny, że matryca mojego smartfona nie wyrabiała (fot. Dariusz Hałas / iMagazine.pl)
Powrót ikony. Seria W6 „Wallpaper” z technologią True Wireless
Absolutnym hitem prezentacji i urządzeniem, od którego trudno było oderwać wzrok, był nowy model LG OLED evo AI W6, czyli Wallpaper (tak, to ten z powyższego zdjęcia). LG po raz pierwszy pokazało tę koncepcję w 2017 roku, ale teraz doprowadziło ją do inżynieryjnej dojrzałości.
Telewizor ma zaledwie 9,95 mm grubości i przylega do ściany niemal tak ściśle jak tradycyjna tapeta (montaż odbywa się na dedykowanych magnetycznych uchwytach). Całą tę smukłość udało się uzyskać dzięki całkowitemu „wyprowadzeniu” podzespołów z ekranu. W modelu W6 elektronika, układ zasilania oraz wszystkie złącza zostały przeniesione do zewnętrznego, przeprojektowanego modułu Zero Connect Box. Względem ubiegłego roku moduł ten zmniejszył się o 35 procent, schudł o 26 procent i zyskał dodatkowy port HDMI 2.1.

Moduł Zero Connect Box do nowego LG OLED W w tym roku znacznie wyszczuplał (fot. Dariusz Hałas / iMagazine.pl)
Co najważniejsze, moduł ten przesyła bezprzewodowo sygnał 4K w nieskompresowanej formie bezpośrednio do ekranu znajdującego się nawet kilkanaście metrów dalej – i robi to bez zauważalnej utraty jakości obrazu i dźwięku, także w „zatłoczonej” cyfrowo przestrzeni. Na prezentacji stale było uruchomionych kilkanaście telewizorów, sprzęt audio i monitory, do tego stale łączące się z Siecią smartfony uczestników. I co? I nic, obraz był bezprzewodowo przesyłany bez najmniejszego, zauważalnego zająknięcia.
Procesor Alpha 11 i wejście wielkich modeli językowych
Tegoroczna zmiana w LG opiera się nie tylko na sprzęcie, ale przede wszystkim na oprogramowaniu. Sercem nowych topowych modeli (W6, G6, a także po raz pierwszy popularnej serii C6) jest układ α (Alpha) 11 AI Gen3 wykonany w procesie litograficznym 6 nm. NPU (jednostka przetwarzania neuronowego) jest tu – według deklaracji producenta – o 560 procent szybsza niż w poprzedniej generacji.
Telewizory zostały wpięte w potężne środowiska sztucznej inteligencji, w tym Google Gemini oraz Microsoft Copilot (warto zaznaczyć, że mówimy tu o bezpiecznej integracji chmurowej, a nie modelach uruchamianych lokalnie na telewizorze). Otwiera to przed nami zupełnie nowe formy interakcji. Pilot Magic zyskał dedykowany przycisk asystenta – możemy teraz użyć funkcji „W tej scenie” (In This Scene), by na żywo rozpoznać aktora, zlokalizować markę ubrań, które nosi, i poprosić asystenta o wygenerowanie podobnych propozycji odzieżowych.
Dodatkowo wprowadzono AI Chatbota, który potrafi sam zdiagnozować usterki sprzętu, czy wspomóc użytkownika w konfiguracji urządzenia. Do tego dochodzi spersonalizowana ekranowa plansza systemu webOS („Moja strona”) wykorzystującą rozpoznawanie głosu (Voice ID), by dopasować wyniki kalendarza, widżety, czy sugerowane pozycje do obejrzenia pod konkretnego domownika. O bezpieczeństwo tych wszystkich danych ma dbać system LG Shield z obietnicą 5-letniego wsparcia.

LG Mini RGB Evo AI w 65-calowym wydaniu. Model LG 65MRGB85 z ekranem odświeżanym z częstotliwością 144 Hz (fot. Dariusz Hałas / iMagazine.pl)
Gracze wchodzą na nowy poziom
Inżynierowie z Korei Południowej nie zapomnieli również o graczach. Wszystkie flagowe modele na rok 2026 obsługują odświeżanie na poziomie 165Hz, zgodność z NVIDIA G-SYNC i technologię AMD FreeSync Premium. LG udoskonaliło też platformę do Cloud Gamingu i nawiązało oficjalną współpracę z firmą Razer, certyfikując najnowszy pad Wolverine V3. Łączy się on bezpośrednio z naszym telewizorem z wykorzystaniem technologii ultra-niskiego opóźnienia (BT-ULL), omijając konieczność posiadania fizycznej konsoli.
Dla tych, którzy poszukują kolosalnych rozmiarów, LG przygotowało również nowości w sekcjach LCD/Micro LED, prezentując między innymi potężne, 115-calowe modele telewizorów.
Podsumowując, po spotkaniu z nowym line-upem LG wnioski nasuwają się same. Zbliżenie się do bariery 4700 nitów z wykorzystaniem organicznej matrycy, udane wdrożenie asystentów chmurowych i doprowadzenie serii Wallpaper do formy użytkowej sprawiają, że LG wysyła konkurencji bardzo czytelny sygnał i ustawia technologiczną poprzeczkę niezwykle wysoko. Nowe, zaprezentowane na wydarzeniu modele telewizorów mają zadebiutować w polskich sklepach z elektroniką w maju br.







