Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu OpenAI ucieka od Microsoftu w ramiona Amazona

OpenAI ucieka od Microsoftu w ramiona Amazona

0
Dodane: 4 godziny temu

Twórcy ChatGPT szykują się do historycznego debiutu giełdowego, ale atmosfera za kulisami daleka jest od sielanki.

Do sieci wyciekł poufny dokument dla inwestorów, z którego wynika jasno: OpenAI uważa swoje potężne uzależnienie od Microsoftu za jedno z największych zagrożeń biznesowych. W tle majaczy nowy, lukratywny sojusz z Amazonem, groźba prawnych batalii i kosmiczne koszty operacyjne operacji Sama Altmana.

To miał być najsilniejszy i najbardziej stabilny sojusz w nowożytnej historii branży technologicznej. Microsoft zainwestował w OpenAI łącznie ponad 13 miliardów dolarów, stając się największym udziałowcem (około 27 proc.) i wyłącznym dostawcą mocy obliczeniowej poprzez chmurę Azure. Jak jednak wynika z materiałów ujawnionych przez stację CNBC, relacja ta z partnerskiej powoli staje się balastem.

Toksyczna zależność od giganta z Redmond

W dokumentach przygotowanych przed planowanym debiutem giełdowym (IPO), firma Sama Altmana wprost ostrzega potencjalnych akcjonariuszy. Zapisy są bezwzględne: jeśli Microsoft zmodyfikuje lub zakończy partnerstwo, albo jeśli OpenAI nie zdoła skutecznie zdywersyfikować swojej bazy dostawców, perspektywy i kondycja finansowa spółki mogą poważnie ucierpieć.

Zależność od infrastruktury Azure jest w tej chwili przytłaczająca – szacuje się, że nawet 45 proc. zakontraktowanych obciążeń chmurowych Microsoftu pochodzi z usług OpenAI. Twórcy ChatGPT doskonale zdają sobie sprawę, że taki monopol jednego dostawcy to dla nich gigantyczne ryzyko biznesowe, dlatego postanowili wykonać ostry zwrot na rynku.

Zwrot akcji warty 50 miliardów dolarów

Odpowiedzią Altmana na nadmierne uzależnienie od Microsoftu okazał się… Amazon. OpenAI podpisało właśnie umowę na korzystanie z infrastruktury chmurowej AWS, opiewającą na astronomiczną kwotę 50 miliardów dolarów. Co więcej, to właśnie Amazon był głównym inwestorem w ostatniej, gigantycznej rundzie finansowania z lutego 2026 roku.

Ten ruch wywołał wyraźne ochłodzenie relacji z gigantem z Redmond, który zresztą również dywersyfikuje swoje partnerstwa z AI o czym niedawno pisaliśmy. Według doniesień „Financial Times”, umowa z AWS może naruszać dotychczasowe klauzule wyłączności, a Microsoft rozważa podjęcie kroków prawnych przeciwko swojemu głównemu partnerowi. Analitycy nie mają wątpliwości – to klasyczny moment, w którym strategiczne partnerstwo na naszych oczach przekształca się w otwartą rywalizację.

Trzęsienie ziemi w Dolinie Krzemowej? Według ekspertów Microsoft stawia na Claude AI kosztem OpenAI

Kosmiczne koszty i proces z Muskiem

Dlaczego OpenAI tak desperacko szuka zewnętrznej infrastruktury i zacieśnia więzi z wieloma graczami naraz? Odpowiedź kryje się w bilansie księgowym. Choć firma generuje świetne przychody (13,1 mld dol. w 2025 roku, przebijając założenia), to koszty operacyjne są po prostu olbrzymie. Ubiegły rok zamknął się stratą rzędu 8 miliardów dolarów.

Spółka ostatecznie zrezygnowała z koncepcji budowy własnych centrów danych. Zamiast tego do 2030 roku zamierza wydać około 600 miliardów dolarów na wynajem chmury od Oracle, Microsoftu i Amazona. Dodatkowym czynnikiem ryzyka wskazanym w dokumentach pozostaje stabilność dostaw zaawansowanych chipów od tajwańskiego TSMC.

Jakby tego było mało, na horyzoncie majaczy zaplanowany na kwiecień proces z Elonem Muskiem, który domaga się 134,5 mld dolarów odszkodowania za odejście OpenAI od swoich początkowych, non-profitowych korzeni. Mimo tych wszystkich turbulencji, rynki z zapartym tchem czekają na debiut giełdowy spółki (planowany jeszcze na IV kwartał tego roku), spodziewając się wyceny swobodnie przekraczającej barierę jednego biliona dolarów.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .