Pół tysiąca kilometrów zasięgu i napęd na tył. Cupra Tavascan w nowej, rozsądnej wersji Endurance [galeria]
Cupra schodzi na ziemię. Do gamy elektrycznego SUV-a coupe dołącza wariant, który zamiast na brutalną moc, stawia na użyteczność i zasięg.
To jasny sygnał, że w świecie aut na prąd wyścig na konie mechaniczne powoli ustępuje miejsca walce o wyższą efektywność energetyczną.
CUPRA Tavascan w momencie swojego debiutu wzbudziła spore emocje. Była agresywna i stawiała na maksymalne osiągi. Jednak topowa wersja VZ (opisywałem ją w iMagazine 04/2025), choć imponująca, stanowi dla wielu barierę finansową i technologiczną nadwyżkę. Wprowadzenie wariantu Endurance to dowód na rynkowe dojrzewanie – hiszpański producent przyznaje w ten sposób, że nie każdy kierowca potrzebuje 340 KM.
Ewolucja priorytetów na rynku elektryków
Wersja Endurance to napęd wyłącznie na tylną oś (RWD) obsługiwany przez pojedynczy silnik elektryczny. Generuje on solidne 286 KM (210 kW) mocy oraz 545 Nm momentu obrotowego. Parametry te świetnie sprawdzają się w codziennym użytkowaniu. Oprócz tego marka pochwaliła się rozbudową gamy o najtańszy model bazowy (140 kW i mniejszy akumulator 58 kWh) oraz bardzo pożądanymi ulepszeniami wnętrza. W odświeżonych autach znajdziemy większy wyświetlacz Digital Cockpit o przekątnej 10,25 cala, nowy system infotainment oraz poprawioną kierownicę, na którą wróciły fizyczne przyciski.
Tym, co najważniejsze w wersji Endurance, jest odległość, jaką możemy pokonać na jednym ładowaniu. Dzięki mniejszemu apetytowi na energię, akumulator o pojemności 77 kWh (netto) pozwala nowej odmianie na przejechanie do 568 kilometrów (w cyklu WLTP). To zauważalnie więcej niż w najmocniejszym wariancie (do 522 km), co zbliża ten pojazd do czołówki w swojej klasie pod względem użyteczności w trasie.
Pragmatyzm zamiast prężenia muskułów
Dla entuzjastów hiszpańskiego designu, którzy nie chcą iść na kompromisy w kwestii zasięgu, wersja Endurance będzie strzałem w dziesiątkę. Rezygnacja z drugiego silnika oznacza, że konstrukcja staje się lżejsza i bardziej efektywna. Choć producent nie ujawnił jeszcze ostatecznego cennika polskiego oddziału, usunięcie przedniego napędu z pewnością zauważalnie obniży próg wejścia w stosunku do najdroższej, flagowej odmiany VZ. Dla porównania informuję, że według aktualnego konfiguratora marki model Cupra Tavascan startuje od 228 300 zł, natomiast topowa wersja VZ wymaga wysupłania z portfela kwoty nie mniejszej niż 264 800 zł. Wersja Endurance znajdzie się gdzieś pomiędzy tymi dwiema wartościami.
To właśnie ta konfiguracja ma szansę stać się najpopularniejszym wyborem w salonach. Cupra Tavascan Endurance dobitnie udowadnia, że w świecie pojazdów elektrycznych 286 koni i ponad 500 kilometrów zasięgu to specyfikacja, która dla znacznej większości kierowców ma po prostu o wiele więcej sensu niż topowe osiągi kosztem częstszych wizyt przy ładowarkach.
![Zdjęcie okładkowe wpisu Pół tysiąca kilometrów zasięgu i napęd na tył. Cupra Tavascan w nowej, rozsądnej wersji Endurance [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/03/01_CUPRA-TAVASCAN.jpg)












