Twórca to nie algorytm. Aktorzy głosowi i lektorzy łączą siły w walce z bezprawnym wykorzystaniem AI
Największe polskie organizacje zrzeszające aktorów i lektorów postanowiły powiedzieć „dość” bezprawnemu wykorzystywaniu ich głosów przez generatywną sztuczną inteligencję.
Związek Artystów Scen Polskich (ZASP), Związek Zawodowy Twórców Dubbingu (ZZTD) oraz Związek Zawodowy Aktorów Polskich (ZZAP) powołały koalicję, kierując swoje postulaty bezpośrednio do władz ustawodawczych, wykonawczych i sądowniczych.
Katalizatorem dla powołania inicjatywy pod hasłem „Mój głos. Moja własność” stała się głośna sprawa sądowa. Przed Sądem Okręgowym w Warszawie toczy się bezprecedensowy proces z powództwa lektora Jarosława Łukomskiego. Cyfrowy model jego głosu został bez wiedzy i zgody twórcy wykorzystany w spocie reklamowym przez podmiot z branży wodno-kanalizacyjnej, zajmujący się produkcją szamb. Ta sprawa udowadnia, że kradzież tożsamości głosowej nie jest już tylko teoretycznym problemem z Doliny Krzemowej, ale realnym procederem komercyjnym, odbywającym się na dużą skalę.
Systemowe zagrożenie dla branży
Przedstawiciele koalicji zwracają uwagę, że rozwój narzędzi AI bez odpowiednich regulacji doprowadzi do wypierania z rynku profesjonalnych wykonawców. Naruszanie praw odbywa się obecnie na wielu płaszczyznach – od tworzenia syntetycznych kopii głosu bez wiedzy zainteresowanych, po trenowanie modeli sztucznej inteligencji na próbkach głosowych bez uiszczania adekwatnego wynagrodzenia.
Dodatkowym problemem są niekorzystne umowy, podpisywane często przy okazji standardowych zleceń, na mocy których producenci zapewniają sobie szerokie prawa do późniejszego wykorzystywania artystycznego wykonania za pomocą AI. Niejednokrotnie odbywa się to bez świadomości wykonawców o konsekwencjach takich zapisów i bez zapewnienia dodatkowej gratyfikacji finansowej.
Czego domagają się twórcy?
Postulaty koalicji są bardzo konkretne i skupiają się na prawnym uregulowaniu statusu głosu, który zdaniem twórców powinien podlegać ochronie na równi z dobrami osobistymi oraz prawami pokrewnymi. Główne żądania środowiska obejmują:
- Wprowadzenie obowiązku uzyskania jednoznacznej zgody na każde wykorzystanie głosu w narzędziach AI.
- Zapewnienie pełnej transparentności w kwestii źródeł danych treningowych, na których uczone są algorytmy.
- Ustanowienie prawa pozwalającego wykonawcom na usunięcie swoich danych głosowych z systemów AI.
- Wprowadzenie wyraźnego oznaczania tych produkcji, w których wykorzystano sztuczną inteligencję.
Wdrożenie systemowych rozwiązań (w formie dotacji, dofinansowań lub instrumentów podatkowych) promujących producentów, którzy decydują się na zatrudnianie ludzi zamiast korzystania z generatorów.
„Rozumiemy, że technologia rozwija się szybciej niż przepisy, ale państwo nie może pozostawać bierne wobec nadużyć” – podkreśla Jan Tomaszewicz, Prezes Zarządu Głównego ZASP. Środowisko artystyczne jasno komunikuje: nie jest przeciwnikiem samego postępu technologicznego, ale sprzeciwia się jego wykorzystywaniu w sposób uderzający w godność i interesy ekonomiczne pierwotnych twórców.






