Narwal w Warszawie: AI, 30 000 Pa i „pogromca roztoczy”. Relacja z premiery w Elektrowni Powiśle
W warszawskiej Elektrowni Powiśle marka Narwal odkryła karty na rok 2026.
Choć konkurencja na rynku robotów sprzątających jest ogromna, Chińczycy pokazali urządzenia, które uderzają w bardzo konkretne problemy: plączące się włosy, słabą siłę ssania i higienę materacy. Byliśmy tam, sprawdziliśmy sprzęt w akcji i – co tu dużo pisać – Narwal Flow 2 to obecnie jeden z najmocniejszych graczy na rynku.
Narwal Flow 2: 30 000 Pa i oczy z AI
Główną gwiazdą wieczoru był flagowy robot Flow 2. Jeśli myśleliście, że w kwestii siły ssania powiedziano już wszystko, to Narwal właśnie przesunął granicę.
- Brutalna siła: 30 000 Pa siły ssania to wynik, który w świecie robotów brzmi niemal abstrakcyjnie. W praktyce oznacza to, że Flow 2 wyciąga kurz z najgłębszych zakamarków dywanów.
- System NarMind Pro: robot korzysta z podwójnych kamer RGB 1080p i algorytmów AI. Nie tylko omija przeszkody, ale rozpoznaje rodzaj zabrudzenia i dostosowuje do niego strategię. Ciekawostką są dedykowane tryby: Pet Care (dla właścicieli zwierząt) oraz Baby Care, optymalizujący sprzątanie pod kątem bezpieczeństwa dzieci.
- FlowWash: mopy są stale odświeżane gorącą wodą podczas pracy, co eliminuje problem „rozmazywania” brudu.
Seria V50 i U50: Specjaliści od zadań trudnych
Obok robota stacjonarnego, Narwal pokazał dwa odkurzacze pionowe, które dopełniają ekosystem czystego domu:
Narwal V50 Series: klasyczny, lekki odkurzacz pionowy z systemem zapobiegającym plątaniu włosów (Zero-Tangle). Kluczowym elementem jest stacja All-in-One Auto-Empty, która sama opróżnia pojemnik na kurz (dostępność: sierpień 2026).
Narwal U50 Series: to dla mnie najciekawsza nowość. Urządzenie dedykowane do materacy i tekstyliów. Wykorzystuje sterylizację UVC, uderzenia o wysokiej częstotliwości (65 000 obr./min) i podgrzewanie do 58,5°C. Celem jest całkowita eliminacja roztoczy i alergenów (dostępność: czerwiec 2026).
Narwal wyrasta na lidera innowacji
Wydarzenie w Elektrowni Powiśle pokazało, że Narwal nie chce być kolejnym „producentem odkurzaczy”. Oni projektują rozwiązania. System DirtSense, który widzieliśmy w akcji, faktycznie „widzi”, czy woda z mopa jest brudna i decyduje o ponownym myciu danej sekcji podłogi.
Dla nas, ważne jest też to, że aplikacja Narwal staje się coraz bardziej intuicyjna i świetnie integruje się z domową automatyką. Jeśli planujecie wymianę sprzętu do sprzątania w tym roku, warto poczekać na czerwiec i sierpień, kiedy nowości z serii U i V trafią na półki. Flow 2 to już teraz kandydat do tytułu robota roku. Nie piszę, że nim jest, ale zapowiada się naprawdę dobrze.
Narwal FLOW oficjalnie w Polsce. Ten robot ma wyznaczyć nowe standardy w sprzątaniu











