Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Wadliwe chipy Apple to biznes wart setki milionów dolarów

Wadliwe chipy Apple to biznes wart setki milionów dolarów

0
Dodane: 3 godziny temu
fot. Wojtek Pietrusiewicz

Jak podaje 9to5Mac na podstawie raportu „The Wall Street Journal”, Apple od początku istnienia Apple Silicon — a właściwie znacznie wcześniej — stosuje praktykę zwaną „chip binningiem”.

Polega ona na tym, że układy scalone, które nie spełniają pełnych wymogów jakościowych dla danego produktu, trafiają do tańszych lub mniej wymagających urządzeń, zamiast lądować w koszu. Oszczędności dla firmy liczone są w setkach milionów dolarów.

Najbardziej spektakularnym przykładem jest MacBook Neo z chipem A18 Pro — Apple użyło tu odrzuconych układów z produkcji iPhone’a 16 Pro, w których działało tylko pięć z sześciu rdzeni graficznych. Strategia okazała się na tyle skuteczna, że popyt na MacBooka Neo wyczerpał całą dostępną pulę takich chipów i Apple musiało zamówić dodatkową partię produkcyjną.

To jednak nie jedyny przypadek. „Wall Street Journal” wymienia pięć kolejnych produktów korzystających z chipów po binningowej selekcji: A15 Bionic w iPhonie SE, A17 Pro w iPadzie mini, A18 w iPhonie 16e, A19 w iPhonie 17e i A19 Pro w iPhonie Air. Praktyka sięga jednak znacznie dalej w historię — chip A4, który pobierał zbyt dużo energii jak na smartfon, trafił do pierwszego Apple TV zasilanego z gniazdka. Z kolei mniej wydajne układy S7 wylądowały w HomePodzie drugiej generacji zamiast w Apple Watchu.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .