MOVA Universe wjeżdża do Polski. Te nowości zaskakują
Dwa lata to w świecie nowoczesnych technologii użytkowej cała epoka, ale dla marki MOVA był to czas budowania silnej pozycji na polskim rynku.
Podczas oficjalnej warszawskiej konferencji producent udowodnił, że nie zamierza zatrzymywać się na dotychczasowych, czysto sprzątających sukcesach. A te są wyjątkowo namacalne – wolumen sprzedaży nad Wisłą wzrósł w ujęciu rocznym o 56,5%, podczas gdy całkowita wartość sprzedanych urządzeń zwiększyła się o blisko 78,2%. Te rynkowe triumfy stanowią jednak zaledwie wstęp do technologicznej ofensywy, w której obok zaawansowanej automatyki domowej pojawiły się urządzenia z zupełnie innych kategorii.
Nowa definicja domowych porządków
Dotychczasowy fundament marki, czyli roboty sprzątające, przeszedł metamorfozę, odchodząc od rynkowych schematów w stronę lepszych parametrów inżynieryjnych. Flagowy model MOVA V70 Ultra Complete rzuca wyzwanie konkurencji podciśnieniem na poziomie aż 42 000 Pa, co w połączeniu z cyklonowym separatorem kurzu EcoCyclone i mechanicznymi, wysuwanymi ramionami MaxiReachX pozwala sądzić, że oto mamy rekordzistę na naszym rynku jeżeli chodzi o siłę ssącą, co może przekładać się na skuteczność sprzątania. Za omijanie przeszkód odpowiada tu system wizyjny wspierany przez sztuczną inteligencję, który rozpoznaje ponad trzysta typów obiektów.
Z kolei model Z70 Ultra Roller Complete stawia na rewolucję w aktywnym mopowaniu. Jego tarcze wirują z prędkością 800 obrotów na minutę, a dedykowana stacja dokująca potrafi podgrzać wodę serwisową do stu stopni Celsjusza, co pozwala na automatyczne odtłuszczanie i termiczną sterylizację nakładek po powrocie z pracy.
Myśl technologiczną opartą na wysokich temperaturach widać również w segmencie odkurzaczy pionowych. Model X5 Pro Steam nie tylko generuje podciśnienie 25 kPa, ale potrafi uderzyć w zaschnięty brud dezynfekującą parą o temperaturze aż 200 stopni Celsjusza, podczas gdy jego klasyczny, bezprzewodowy brat Z200 stawia na ergonomiczną wygodę, moc 180 AW i cichą stację samoopróżniającą.
Poza schematem: druk 3D i sztuka parzenia kawy
Duże zainteresowanie wzbudziło wyjście marki poza ramy klasycznego utrzymania czystości. Do portfolio dołącza Palette 300 – zaawansowana drukarka 3D, która, według deklaracji producenta, jako pierwsza konstrukcja konsumencka na świecie otrzymała aż dwanaście niezależnych dysz drukujących. Taki układ, nadzorowany przez matrycę pięćdziesięciu czujników i cztery kamery makro, pozwala na tworzenie skomplikowanych brył przestrzennych z jednoczesnym wykorzystaniem dwunastu różnych materiałów i trzydziestu sześciu kolorów w jednym nieprzerwanym cyklu roboczym.
Równie ciekawie prezentował się też kolbowy ekspres do kawy MOVA F20 Pro, stworzony z myślą o wymagających domowych baristach. Producent zastosował tu zaawansowany elektroniczny układ PID. Ten mikroprocesorowy kontroler stale monitoruje parametry i dawkuje moc grzałki z dokładnością do ułamków stopnia Celsjusza, eliminując wahania temperatury wody i chroniąc delikatne ziarna przed przypaleniem. Urządzenie oferuje także regulowaną preinfuzję i pamięć czterech indywidualnych profili. Proponowany przez markę MOVA ekosystem inteligentnych urządzeń z różnych kategorii użytkowych już w najbliższych miesiącach trafi do oficjalnej polskiej dystrybucji.
Bez wieżyczki laserowej i brudnych mopów. MOVA wchodzi do Polski z robotami o dużej mocy








