Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Google odwołuje się od wyroku antymonopolowego – w centrum sporu umowa z Apple

Google odwołuje się od wyroku antymonopolowego – w centrum sporu umowa z Apple

0
Dodane: 4 godziny temu

Google złożyło apelację od wyroku stwierdzającego monopol w wyszukiwarkach i wnosi o jego całkowite uchylenie. Kluczowy argument: umowa z Apple, na mocy której Google płaci miliardy za bycie domyślną wyszukiwarką w Safari, to uczciwa konkurencja, nie wykluczenie.

W sierpniu 2024 roku Departament Sprawiedliwości USA wygrał sprawę antymonopolową przeciwko Google. Sędzia Amit Mehta orzekł, że firma nielegalnie utrzymywała monopol w wyszukiwaniu ogólnym i reklamie wyszukiwarkowej, naruszając sekcję 2 ustawy Shermana. W fazie środków zaradczych sąd pozwolił Google utrzymać umowę z Apple — na mocy której Google płaci Apple za bycie domyślną wyszukiwarką w Safari — ale nałożył nowe ograniczenia: kontrakt nie może być wyłączny, nie może blokować Apple przed promowaniem konkurentów, a przede wszystkim obowiązuje maksymalnie 12 miesięcy. W praktyce oznacza to, że co roku konkurenci Google mają szansę złożyć Apple lepszą ofertę.

Teraz Google poszło na całość. Jak podają 9to5MacMacRumors na podstawie Reutersa, firma złożyła apelację do Sądu Apelacyjnego dla Dystryktu Kolumbii, wnosząc o całkowite uchylenie wyroku.

W apelacji Google podnosi kilka zarzutów prawnych. Po pierwsze, twierdzi, że sąd pierwszej instancji błędnie zakwalifikował umowy z przeglądarkami — w tym z Safari — jako antykonkurencyjne wykluczenie, podczas gdy były one wynikiem zwykłej, legalnej konkurencji. Google cytuje przy tym zeznania z procesu: Apple miało opisać wybór Google jako „oczywisty” — firma najlepiej monetyzowała zapytania, a Bing był według Apple „okropny w reklamie”. Co więcej, jak zeznał Eddy Cue, wiceprezydent Apple ds. usług, Microsoft zaoferował Apple 100% przychodów z reklam wyszukiwarkowych, gdyby Bing został domyślną wyszukiwarką Safari — a Apple odrzuciło tę ofertę, bo i tak zarobiłoby mniej, bo użytkownicy i tak przełączaliby się na Google.

Po drugie, Google kwestionuje definicję rynku przyjętą przez sąd, twierdząc, że była zbyt wąska — co w sprawach antymonopolowych ma kluczowe znaczenie, bo od tego zależy, czy dana firma w ogóle może zostać uznana za monopolistę. Po trzecie, Google sprzeciwia się nakazanym środkom zaradczym, które zobowiązują firmę do udostępniania danych wyszukiwania i wyników rywalom.

Stawka dla Apple jest realna. Umowa z Google generuje dla Apple ogromne przychody — w 2022 roku było to ok. 20 mld dolarów, a szacunki późniejszych lat sięgają wyżej. Równolegle Apple negocjuje z Google integrację Gemini w iOS 27 jako jednej z opcji AI dla Siri — co sprawia, że relacja obu firm nabiera nowego wymiaru, niezależnie od tego, jak zakończy się apelacja. Wyrok Sądu Apelacyjnego może zapaść w ciągu kilkunastu miesięcy.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .