Składany iPhone na pierwszych zdjęciach. Zaskakujący krok wstecz i tajna broń Apple
Wielu sądziło, że po tylu latach czekania na składanego iPhone’a, Apple od razu zaprezentuje urządzenie absolutnie bezkompromisowe. Najnowsze zdjęcia makiet projektowych, udostępnione przez niezawodnego Sonny’ego Dicksona, weryfikują te oczekiwania.
Pierwszy w historii iPhone Fold (lub Ultra) będzie sprzętem niezwykle intrygującym, ale nie uniknie kilku zaskakujących kompromisów.
Paszport zamiast telewizyjnego pilota
Z udostępnionych atrap wyłania się obraz urządzenia, które zrywa z proporcjami znanymi chociażby z pierwszych generacji Samsunga Galaxy Fold. Złożony iPhone ma przypominać raczej notatnik lub paszport – będzie niższy i szerszy od klasycznych smartfonów, oferując zewnętrzny ekran o przekątnej 5,5 cala. Taki zabieg sprawia, że zewnętrzny wyświetlacz będzie po prostu użyteczny na co dzień, bez wymuszania na systemie nienaturalnego ściskania interfejsu.
First look at the iPhone Fold dummy unit. It doesn't look like Apple will offer multiple colors, with white currently appearing to be the only option. What do you think? pic.twitter.com/olMzm6t6Ts
— Sonny Dickson (@SonnyDickson) June 7, 2026
Po rozłożeniu użytkownicy otrzymają do dyspozycji ekran o przekątnej około 7,8 cala, w którego lewym górnym rogu ukryto pojedynczy aparat do selfie. Z tyłu znajdziemy zaledwie dwa obiektywy, co sugeruje, że Apple mogło postawić na kompromis w module fotograficznym, choć ostateczna specyfikacja aparatów pozostaje nieznana.
Szokujący powrót do przeszłości. Gdzie jest Face ID?
Największym zaskoczeniem i zarazem dowodem na to, że inżynierowie w Cupertino wciąż walczą z fizyką, jest kwestia biometrii. Zgodnie z przeciekami, najdroższy i najbardziej innowacyjny iPhone w ofercie zostanie pozbawiony technologii Face ID.
Składana konstrukcja i dążenie do zminimalizowania grubości ekranu najwyraźniej uniemożliwiły zaimplementowanie skomplikowanego modułu kamer TrueDepth. W zamian użytkownicy będą musieli przeprosić się z technologią Touch ID – czytnik linii papilarnych zostanie zintegrowany z bocznym przyciskiem zasilania. Biorąc pod uwagę, jak mocno Apple zintegrowało skanowanie twarzy ze swoim ekosystemem, jest to jeden z najbardziej zaskakujących kompromisów konstrukcyjnych.
Status urządzenia „pierwszej generacji” podkreśla też doniesienie o kolorach. Dickson sugeruje, że smartfon zadebiutuje wyłącznie w jednym, białym wykończeniu. To iście apple’owski standard – warto przypomnieć, że pierwszy iPhone z 2007 roku oraz oryginalny iPad również nie dawały klientom żadnego wyboru w kwestii barwy obudowy.
Prawdziwa przewaga tkwi w oprogramowaniu
Dlaczego więc ktokolwiek miałby kupić sprzęt, który sprzętowo wydaje się mieć pewne braki względem klasycznego iPhone’a? Oprócz legendarnej już jakości wykonania (plotki mówią o niemal całkowicie niewidocznym zagięciu na ekranie), Apple może dysponować przewagą, której konkurenci długo nie byli w stanie osiągnąć – ogromną biblioteką aplikacji tabletowych rozwijaną od lat dla iPada.
Rozłożony, 7,8-calowy ekran to niemal dokładny odpowiednik iPada mini. Podczas gdy ekosystem Androida przez lata zmagał się z problemem optymalizacji aplikacji pod składane ekrany, Apple zaoferuje użytkownikom dojrzały i gotowy ekosystem tabletowy już w dniu premiery. Uruchamiając iPhone’a Fold, nie dostaniemy sztucznie rozciągniętego Instagrama, ale pełnoprawne wersje aplikacji z iPadOS, które idealnie wypełnią tę przestrzeń. I wszystko wskazuje na to, że to właśnie to oprogramowanie będzie największym asem w rękawie Tima Cooka.






