Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Microsoft zbudował superkomputer do kradzieży treści? „New York Times” uderza w twórców ChatGPT

Microsoft zbudował superkomputer do kradzieży treści? „New York Times” uderza w twórców ChatGPT

0
Dodane: 4 godziny temu

Kiedy zachwycamy się wygodą, jaką daje sztuczna inteligencja, w cieniu toczy się bezwzględna walka o prawa autorskie i miliardy dolarów.

Dziennik „The New York Times” diametralnie zmienia taktykę w historycznym procesie przeciwko gigantom technologicznym. Prawnicy gazety wprost oskarżają Microsoft o celowe stworzenie potężnego superkomputera, którego jedynym zadaniem była masowa i nielegalna kradzież treści na potrzeby algorytmów OpenAI.

Jeśli amerykański sąd przyzna ostatecznie rację wydawcom, konsekwencje dla branży technologicznej będą wręcz nuklearne. Zgodnie z najczarniejszym scenariuszem, korporacje mogą zostać zmuszone do całkowitego skasowania obecnych, wytrenowanych już modeli AI i rozpoczęcia niezwykle kosztownych prac od zera. Niemniej taki scenariusz wydaje się mało prawdopodobny.

Superkomputer skrojony pod omijanie prawa

W zaktualizowanym pozwie wydawca uderza w fundamenty współpracy gigantów z Doliny Krzemowej. Gazeta przestała traktować infrastrukturę Microsoftu jako zwykłą, neutralną chmurę obliczeniową udostępnianą w ramach usług. Zamiast tego zarzuca korporacji, że zaprojektowała jedną z najpotężniejszych maszyn na świecie w konkretnym celu: aby umożliwić OpenAI wessanie niemal całego internetu bez zgody twórców.

Według oskarżeń ten niezwykle złożony system został celowo zaprogramowany tak, aby w nieproporcjonalnie dużym stopniu pobierać wysokiej jakości dziennikarstwo. Twórcom sztucznej inteligencji zależało na tym, by ich najnowsze modele językowe potrafiły bezbłędnie naśladować profesjonalny, rzetelny styl pisania redaktorów znanej gazety.

Wielka gra Microsoftu. Jak gigant z Redmond legalnie sprzedaje modele OpenAI do Chin

Omijanie paywalla i zmyślone artykuły o raku

Dla amerykańskich wydawców najważniejszym dowodem w sprawie pozostają same odpowiedzi generowane przez sztuczną inteligencję, które stanowią bezpośrednią konkurencję dla płatnych subskrypcji. Redakcja przedstawiła zrzuty ekranu, na których użytkownicy wprost wykorzystują ChatGPT do banalnego ominięcia rygorystycznego paywalla. Wystarczyło wpisać komendę z prośbą o „kolejny akapit”, aby chatbot posłusznie wypluwał dosłowne kopie płatnych tekstów.

Równie niszczycielskim problemem wizerunkowym dla gazety są halucynacje AI. W procesie udowodniono, że modele OpenAI oraz wyszukiwarka Bing potrafią generować całkowicie zmyślone artykuły z logiem nowojorskiego dziennika – w tym fałszywy tekst ostrzegający, że picie soku pomarańczowego wywołuje chłoniaka. Takie sytuacje bezpośrednio uderzają w wypracowywany przez dekady autorytet medium.

Starcie o definicję dozwolonego użytku

Oskarżone korporacje technologiczne nie zamierzają ustępować. Zmiana taktyki prawników „The New York Times” wynika po części z nowych, niekorzystnych orzeczeń Sądu Najwyższego USA, które wymagają teraz od powoda udowodnienia, że oskarżony celowo namawiał do nielegalnych działań. Microsoft oficjalnie określa nowe zarzuty mianem „rozpaczliwej próby” ratowania procesu.

Z kolei przedstawiciele OpenAI twardo obstają przy tym, że trenowanie algorytmów na publicznych, ogólnodostępnych danych to klasyczny przykład dozwolonego użytku (fair use). Gazeta domaga się jednak wielkich odszkodowań, argumentując, że tylko w ciągu ostatniego roku wdrożenie modeli AI w produktach Microsoftu pozwoliło tej korporacji zwiększyć swoją kapitalizację rynkową o astronomiczny bilion dolarów.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .