Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Portfel Google zaczyna śledzić paczki. Powrót genialnej funkcji, ale jest haczyk

Portfel Google zaczyna śledzić paczki. Powrót genialnej funkcji, ale jest haczyk

0
Dodane: 10 godzin temu

Kiedyś system Android sam podpowiadał, gdzie jest nasza przesyłka, automatycznie skanując skrzynkę pocztową. Potem Google uśmierciło tę opcję, by teraz… przywrócić ją w zupełnie innej aplikacji. Portfel Google wkrótce nie będzie służył już wyłącznie do trzymania kart płatniczych i biletów.

Starsi stażem użytkownicy smartfonów z pewnością pamiętają asystenta Google Now, który agregował dane o podróżach czy zakupach, zanim zmutował w dzisiejszy, prosty strumień wiadomości (Discover). Gigant z Mountain View postanowił właśnie odkurzyć swój stary, sprawdzony patent i zintegrować go z aplikacją, która siłą rzeczy i tak kojarzy się z wydawaniem pieniędzy.

Jak działa śledzenie przesyłek w Portfelu Google?

Mechanizm jest banalnie prosty i nie wymaga od użytkownika ręcznego wklepywania długich kodów. System dyskretnie skanuje naszą skrzynkę Gmail w poszukiwaniu cyfrowych paragonów oraz numerów listów przewozowych, a następnie zaciąga te dane do interfejsu Portfela.

Dzięki temu status zamówionych przesyłek wyświetla się bezpośrednio na ekranie głównym aplikacji, tuż obok naszych wirtualnych kart kredytowych. Użytkownik zyskuje możliwość podglądu szczegółów dostawy, a po odebraniu towaru może jednym kliknięciem odrzucić powiadomienie. Co istotne, zarządzanie paczkami z poziomu Portfela w żaden sposób nie ingeruje w oryginalne wiadomości e-mail na naszej skrzynce. Aby nowość w ogóle ruszyła, konieczne jest uprzednie włączenie „inteligentnych funkcji” w ustawieniach samego Gmaila.

Polscy klienci muszą uzbroić się w cierpliwość

Jak to zwykle bywa z nowościami od Google, entuzjazm trzeba na razie delikatnie ostudzić. Obecnie funkcja jest w fazie testów i została udostępniona wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Według oficjalnych informacji, system prawidłowo interpretuje formaty e-maili od największych amerykańskich detalistów, ale nie radzi sobie jeszcze z mniejszymi sklepami.

Oznacza to, że integracji z popularnymi u nas firmami kurierskimi na razie w Portfelu Google nie uświadczymy. Historia wdrażania usług giganta uczy jednak, że po udanych, amerykańskich testach, rozszerzenie funkcjonalności na europejskie rynki jest zazwyczaj tylko kwestią czasu.

Koniec bałaganu w płatnościach. Portfel Google wreszcie z pełną historią (także z zegarka!)

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .