Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Centra danych na skraju wydolności. Sztuczna inteligencja zajmuje niemal całą wolną infrastrukturę

Centra danych na skraju wydolności. Sztuczna inteligencja zajmuje niemal całą wolną infrastrukturę

0
Dodane: 3 godziny temu

Wszystko wskazuje na to, że rewolucja sztucznej inteligencji zaczyna zderzać się z fizycznymi ograniczeniami infrastruktury, na której została zbudowana.

Choć na co dzień korzystamy z modeli językowych w chmurze, rzadko zastanawiamy się, gdzie fizycznie odbywają się te miliardy operacji matematycznych. Odpowiedzią są centra danych, które właśnie zbliżają się do granic swojej dostępności. Najnowsze analizy Goldman Sachs wskazują, że globalne obłożenie infrastruktury data center wzrośnie z 85% w 2023 roku do ponad 95% do końca 2026 roku.

Dla właścicieli serwerowni to biznesowy szczyt marzeń – niemal w pełni obłożony obiekt oznacza maksymalizację zysków i brak pustych przebiegów. Jednak dla twórców technologii AI i odbiorców usług chmurowych to poważne ostrzeżenie. Uruchamianie nowych projektów AI będzie coraz trudniejsze, a dostęp do wolnej mocy obliczeniowej potrzebnej do trenowania kolejnych generacji modeli stanie się droższy.

Wyścig o gigawaty, czyli dlaczego tradycyjna chmura to za mało

Przez ostatnie dwie dekady centra danych projektowano pod stabilne, przewidywalne usługi chmurowe oraz biznesowe aplikacje. Typowa szafa serwerowa (rack) z tradycyjnymi procesorami CPU potrzebowała do pracy od 3 do 8 kW energii. Sztuczna inteligencja całkowicie wywróciła ten model do góry nogami. Nowoczesne serwery naszpikowane potężnymi akceleratorami graficznymi (GPU) generują zapotrzebowanie na poziomie od 30 do nawet ponad 100 kW na jedną szafę.

To wyjaśnia, dlaczego branża musi tak szybko ewoluować w stronę nowych rozwiązań sprzętowych. Sam wzrost wydajności procesorów nie wystarcza – jak pisałem niedawno, centra danych muszą wdrażać układy DPU, by odciążyć CPU, oraz inteligentne karty AI NIC, by spiąć klastry bez zatorów sieciowych. Bez tych technologii infrastruktura marnowałaby gigantyczne ilości energii na same przestoje w przesyle danych. Według szacunków firmy McKinsey, aby nadążyć wyłącznie za potrzebami modeli AI, świat będzie musiał zainwestować w infrastrukturę centrów danych niewyobrażalną kwotę 5,2 biliona dolarów do 2030 roku.

Wąskie gardło sztucznej inteligencji. Same procesory graficzne już nie wystarczą

Polska serwerowym sercem Europy Środkowo-Wschodniej

Ten globalny głód infrastrukturalny i gorączkowe poszukiwanie wolnych przestrzeni obliczeniowych stawia w bardzo mocnej pozycji Polskę. Nasz kraj stał się największym rynkiem data center w regionie i jednym z sześciu największych w całej Europie pod względem liczby obiektów komercyjnych. Całkowita powierzchnia serwerowa w Polsce przekroczyła już 119 tysięcy metrów kwadratowych, a kolejne 50 tysięcy metrów znajduje się w budowie. To oznacza wzrost krajowych zasobów o ponad 40% względem obecnej powierzchni komercyjnych centrów danych.

Choć Polska wciąż nie może rywalizować skalą z europejskimi gigantami, takimi jak Londyn czy Frankfurt, coraz wyraźniej wyrasta na jeden z najważniejszych nowych rynków centrów danych w Europie. Ograniczona dostępność energii i gruntów w dojrzałych lokalizacjach sprawia, że inwestorzy coraz częściej szukają miejsca właśnie na rynkach rozwijających się, a Warszawa znajduje się dziś w gronie najbardziej perspektywicznych lokalizacji dla nowych inwestycji infrastrukturalnych.

Lokalne inwestycje są napędzane nie tylko przez globalnych gigantów technologicznych, ale też przez rosnącą presję regulacyjną w Unii Europejskiej. Nowe obiekty nad Wisłą muszą od początku spełniać rygorystyczne normy efektywności energetycznej, odzysku ciepła oraz bezpieczeństwa danych narzucane przez dyrektywy NIS2, DORA czy CSRD. W praktyce oznacza to, że powstające w Polsce serwerownie są od razu projektowane w najnowocześniejszych standardach – gotowe na instalację infrastruktury projektowanej z myślą o sztucznej inteligencji.

Dlaczego powinniśmy o tym myśleć? W XXI wieku centra danych stają się tym, czym w XX wieku były rafinerie, elektrownie i porty. To infrastruktura krytyczna, od której będzie zależać rozwój gospodarki opartej na sztucznej inteligencji.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .