SpaceX gotowe na złapanie Starshipa wieżą. Przełomowy wynik 13. lotu
SpaceX wykonało kolejny milowy krok w stronę stworzenia rakiety całkowicie wielokrotnego użytku.
Trzynasty lot testowy zestawu Starship zakończył się miłym zaskoczeniem – drugi stopień rakiety przetrwał piekielną temperaturę ponownego wejścia w atmosferę i wylądował w całości na wodach Oceanu Indyjskiego. Sukces inspekcji osłony termicznej skłonił Elona Muska do ogłoszenia ambitnego celu: przy następnym starcie firma spróbuje złapać sam statek mechanicznymi ramionami wieży startowej.
Wodowanie i kluczowe dane z osłony termicznej
W przeciwieństwie do poprzednich prób, które kończyły się widowiskową eksplozją po zetknięciu z wodą, Starship V3 po raz pierwszy w historii wylądował miękko na Oceanie Indyjskim i utrzymał się na powierzchni. Inżynierowie SpaceX użyli dronów do dokładnego zbadania osłony termicznej złożonej z ponad 18 tysięcy ceramicznych płytek, które podczas powrotu z przestrzeni kosmicznej musiały wytrzymać temperaturę sięgającą 1430°C.
Podczas trwającego godzinę lotu statek pomyślnie zrealizował również kluczowe testy w kosmosie. Wypuścił ładunek 20 testowych satelitów Starlink V3 nowej generacji za pomocą mechanizmu przypominającego podajnik cukierków Pez oraz wykonał 14-sekundowe uruchomienie silnika Raptor w próbie manewru deorbitalnego.
Oto najważniejsze wnioski z 13. misji Starshipa:
- Nienaruszona struktura: pierwsze w historii miękkie wodowanie i zebranie bezcennych danych o wytrzymałości osłony termicznej.
- Testy w kosmosie: pomyślna demonstracja wypuszczenia satelitów Starlink V3 oraz restart silnika Raptor na orbicie.
- Kolejny milowy krok: planowana próba przechwycenia drugiego stopnia przez ramiona wieży startowej podczas 14. lotu.
Czas na złapanie statku przez ramiona „Chopsticks”
Rewelacyjne wyniki inspekcji osłony termicznej sprawiły, że Elon Musk potwierdził plan na nadchodzący, 14. lot testowy. Jeśli szczegółowa analiza danych nie ujawni ukrytych usterek, SpaceX podejmie próbę powrotu Starshipa bezpośrednio na stanowisko startowe w Teksasie i złapania go w powietrzu przez mechaniczne ramiona wieży.
Ziemia jest już za ciasna dla AI. Google i SpaceX chcą wynieść infrastrukturę na orbitę
Do tej pory SpaceX z powodzeniem zademonstrowało ten manewr wyłącznie w przypadku pierwszego stopnia – potężnej rakiety Super Heavy. Próba wyhamowania i przechwycenia samego statku powracającego z prędkością orbitalną będzie jednym z najbardziej ryzykownych widowisk w historii astronautyki.
Rysa na szkle: problemy z boosterem Super Heavy
Mimo sukcesu samego Starshipa, 13. misja nie była całkowicie wolna od problemów. Pierwszy stopień rakiety, Super Heavy w nowej wersji V3, napotkał trudności podczas próby kontrolowanego lądowania w Zatoce Meksykańskiej.
Mimo że wszystkie 33 silniki Raptor działały bez zarzutu w pierwszej fazie lotu, część z nich nie zrestartowała się poprawnie przy manewrze wyhamowania, co doprowadziło do twardego uderzenia rakiety o taflę wody. Inżynierów czeka jeszcze praca nad dopracowaniem odzyskiwania nowej wersji boostera, co jest kluczowe m.in. dla realizowanego z NASA programu księżycowego Artemis.






