Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Sami zaprosiliśmy podglądaczy do domów. Nowy film Asghara Farhadiego punktuje naszą cyfrową obsesję

Sami zaprosiliśmy podglądaczy do domów. Nowy film Asghara Farhadiego punktuje naszą cyfrową obsesję

0
Dodane: 14 godzin temu

Trzydzieści lat temu bohaterowie Krzysztofa Kieślowskiego z wypiekami na twarzy zerkali w okna sąsiadów, przekraczając intymne granice w absolutnej tajemnicy. Dzisiaj nie potrzebujemy lornetki, bo wystarczy nam Instagram.

Asghar Farhadi, dwukrotny laureat Oscara, wraca z filmem „Historie równoległe”. To gorzka diagnoza społeczeństwa, w którym prywatność przestała być chronioną wartością, a stała się walutą kupującą uwagę.

film Historie równoległe

Od firanki do smartfona. Ewolucja podglądactwa

Irański reżyser w swoim najnowszym dziele bezpośrednio inspiruje się szóstą częścią „Dekalogu” Kieślowskiego (znaną też jako „Krótki film o miłości”). O ile jednak w tamtych czasach podglądanie wiązało się ze wstydem, dziś robimy to przy otwartej kurtynie. Media społecznościowe i wszechobecny monitoring sprawiły, że życie na podsłuchu to nasz standard.

Sami zapraszamy obcych do swoich sypialni. Publikujemy zdjęcia z wakacji, relacjonujemy rozstania i pokazujemy wnętrza mieszkań, zamieniając własną codzienność w publiczny spektakl. Farhadi pyta wprost: co dzieje się z ludzką psychiką, gdy cudze życie jest na wyciągnięcie ręki, a granica między zwykłą ciekawością a obsesją ulega zatarciu?

Zwierzaki z ludzkim umysłem i wyścig z czasem. „Supermocni” to nowa animacja dla całych rodzin

Fikcja, która brutalnie wkracza w rzeczywistość

Fabuła „Historii równoległych” skupia się na postaci Sylvie, która szuka inspiracji do napisania nowej powieści. Kobieta zaczyna obsesyjnie obserwować mieszkających naprzeciwko braci oraz ich tajemniczą przyjaciółkę.

Sytuacja wymyka się spod kontroli w momencie, gdy Sylvie zatrudnia do pomocy młodego asystenta, Adama. Chłopak szybko i zdecydowanie wkracza w życie inwigilowanych sąsiadów. Przekracza granicę między literacką fikcją kreowaną przez pisarkę a prawdziwym życiem, co ostatecznie doprowadza do narodzin niebezpiecznego trójkąta miłosnego.

Francuskie gwiazdy i mocny polski akcent

Abstrahując od ciężaru gatunkowego, najnowszy projekt Farhadiego to produkcyjny gigant. Na ekranie zobaczymy absolutną śmietankę europejskiego kina. W obsadzie znaleźli się m.in. Isabelle Huppert, Vincent Cassel, Catherine Deneuve, Virginie Efira oraz Pierre Niney.

Co ciekawe, projekt ma bardzo mocne polskie fundamenty. Koproducentami obrazu są Maciej Musiał oraz zmarły niedawno Krzysztof Piesiewicz – wieloletni współpracownik Kieślowskiego. Ten fakt czyni filmowe nawiązanie do „Dekalogu” jeszcze bardziej symbolicznym domknięciem pewnej epoki.

Kiedy „Historie równoległe” trafią do kin?

To kino, które zmusza do zadania sobie pytania, czy całkowite odarcie z tajemnicy nie jest największym przekleństwem naszych czasów. Film trafi na ekrany polskich kin 14 sierpnia. Osoby, które chcą zapoznać się z nowym dziełem irańskiego mistrza wcześniej, mogą szukać seansów przedpremierowych już od poniedziałku, 10 sierpnia.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .