Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Apple znów układa swoje urządzenia w jedną całość – podsumowanie konferencji

Apple znów układa swoje urządzenia w jedną całość – podsumowanie konferencji

0
Dodane: 7 godzin temu

Wrześniowe wydarzenie Apple było opowieścią nie tyle o odświeżeniu iPhone’ów, zegarków i słuchawek, ile o urządzeniach, które mają coraz lepiej współpracować. iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max, Apple Watch Series 12, Apple Watch Ultra 4 oraz AirPods 5 dostały konkretne usprawnienia. Najważniejszym momentem była jednak premiera iPhone’a Duo — pierwszego składanego iPhone’a, na którego Apple kazało nam czekać wyjątkowo długo.

To oczywiście kierunek, który firma obiecywała już wcześniej. Tym razem dostał jednak solidne technologiczne podstawy: wydajniejszy układ A20 Pro, przebudowaną konstrukcję termiczną, jeszcze ambitniejszą Siri AI, nowe sensory zdrowotne oraz funkcje audio, które mają pomóc nam mniej zerkać w ekran i lepiej pamiętać to, co dzieje się wokół.

iPhone 18 Pro: mniej gorąca, więcej możliwości

Nowe iPhone’y 18 Pro i 18 Pro Max nie próbują udawać rewolucji wyłącznie przez zmianę wyglądu. Apple postawiło raczej na wnętrze: A20 Pro, wykonany w procesie 2 nm, ma zaoferować wyższą wydajność CPU i GPU, szybszy Neural Engine oraz aż o 50% większą przepustowość pamięci. To liczby, które same w sobie niewiele mówią, ale Apple dobrze wyjaśniło, po co są potrzebne: aby telefon był równie sprawny po dłuższej sesji grania, eksportowaniu filmu, korzystaniu z 5G czy pracy lokalnych modeli AI.

Kluczowa okazuje się tu zupełnie nowa architektura chłodzenia. Komora parowa ma trzykrotnie większą powierzchnię niż w iPhonie 17 Pro, a nowe materiały — w tym nano twin copper — skuteczniej odprowadzają ciepło od ekranu. Efekt? Do 40% wyższa wydajność utrzymywana w czasie niż w poprzedniku. To właśnie „utrzymywana” jest tu słowem najważniejszym. Smartfon nie może już tylko mieć mocnego procesora; musi potrafić używać go długo, bez przegrzewania i bez nagłego ograniczania osiągów.

Apple obiecuje też bardzo dobre czasy pracy: do 24 godzin typowego użycia w iPhonie 18 Pro oraz do 30 godzin w modelu Pro Max. Dla osób, które regularnie kończą dzień z napięciem obserwując czerwony wskaźnik baterii, bardziej praktyczna będzie jednak inna deklaracja: 50% energii po około 15 minutach ładowania przewodowego. Pięć minut przy ładowarce ma wystarczyć na mniej więcej sześć godzin oglądania wideo. Brzmi jak typowy keynote’owy rekord, ale właśnie takie detale najbardziej zmieniają codzienność.

Aparat z prawdziwą przysłoną

Najciekawszym elementem fotograficznym iPhone’a 18 Pro jest nowy aparat główny Fusion 48 MP ze zmienną przysłoną. Apple zastosowało sześć ultracienkich, laserowo wycinanych listków, które fizycznie regulują ilość wpadającego światła. To rozwiązanie znane z klasycznych aparatów, a nie z większości smartfonów, gdzie efekt rozmycia tła i korekty ekspozycji załatwia głównie oprogramowanie.

W praktyce ma to dać około 50% więcej światła w trudnych warunkach, większą kontrolę nad głębią ostrości i lepsze możliwości w astrofotografii przy f/1.8. Apple rozwija przy tym także programową stronę aparatu: poprawione narzędzie Clean Up, rozszerzanie kadru, Spatial Reframing, nagrywanie timelapse’ów w 4K Dolby Vision, efekty filmowe po nagraniu w 60 kl./s oraz bardziej zaawansowane ręczne ustawienia. Jest histogram, ręczny balans bieli, regulacja czasu migawki i przysłony.

W świecie, w którym coraz trudniej odróżnić zdjęcie od wygenerowanej wizualizacji, szczególnie ważnie brzmi Apple Reference Image. To podpisany na poziomie pikseli obraz referencyjny, tworzony z użyciem Private Cloud Compute, który ma pomóc potwierdzić autentyczność fotografii wykonanej iPhone’em. Apple chce w ten sposób uczynić wiarygodność zdjęcia funkcją produktu, stojącą obok jakości obiektywu czy rozdzielczości sensora. Funkcja nie będzie niestety dostępna w EU… ale jest to kierunek, który zdecydowanie warto obserwować.

Siri AI ma wreszcie znać kontekst

Apple nie ukrywa, że Siri obsługuje dziś miliardy zapytań dziennie. Problem w tym, że przez lata była przede wszystkim szybkim narzędziem do prostych poleceń. Nowa Siri AI ma stać się asystentką, która rozumie kontekst z Maila, Wiadomości i aplikacji, potrafi pracować na tym, co właśnie widzimy na ekranie, oraz wykonywać działania w programach firm trzecich.

Przykłady są konkretne: dodanie składników z wiadomości do listy zakupów, przygotowanie e-maila, przeszukanie Outlooka,  WhatsAppie czy Audible. Apple deklaruje zgodność z ponad 300 tysiącami aplikacji. Pojawia się też historia rozmów synchronizowana przez iCloud, bardziej naturalne głosy i lepsze dyktowanie.

Największym pytaniem pozostaje oczywiście dostępność. Siri AI rusza w becie po angielsku, a kolejne języki — między innymi francuski, japoński, koreański, portugalski i hiszpański — mają dojść w październiku. Apple Intelligence ma obsługiwać 16 języków jeszcze w tym miesiącu. O języku polskim podczas konferencji nie padło nic konkretnego, więc pozostaje czekać…

Apple po raz kolejny podkreśla, że inteligencja ma działać lokalnie wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, a gdy potrzebna jest większa moc — sięgać po Private Cloud Compute. To bardzo apple’owa odpowiedź na AI: nie „największy model”, tylko model wystarczająco dobry, działający na naszych danych i w naszym kontekście.

Apple Watch patrzy uważniej

Apple Watch Series 12 oraz Apple Watch Ultra 4 dostały całkowicie nowy system czujników zdrowotnych. Większe elektrody dla EKG, przeprojektowane fotodiody i wydajniejsze zielone diody LED mają poprawiać jakość pomiarów. Zegarek ma teraz mierzyć tętno w tle co pięć sekund przez cały dzień, a HRV nawet co pięć minut.

To ogromny skok w częstotliwości zbierania danych. Apple wykorzystuje go do wprowadzenia wskaźnika gotowości organizmu, który ma rano podpowiedzieć, czy warto cisnąć trening, zwolnić tempo, czy może po prostu zadbać o regenerację. Bardzo dobrze, że Apple nie sprzedaje tu wyłącznie kolejnego „wyniku”. Chodzi raczej o stworzenie czytelnej interpretacji danych, które zegarek i tak zbiera od dawna.

Nowa aplikacja Zdrowie ma pójść jeszcze dalej. Pojawi się zakładka Insights, podsumowania tworzone przez Apple Intelligence oraz wskaźnik „wieku zdrowotnego”, oparty między innymi o sen, VO2 Max, aktywność i — w USA — opcjonalne wyniki badań laboratoryjnych. To ciekawa wizja, choć dla polskiego użytkownika najważniejsze będzie, które elementy zostaną udostępnione lokalnie i w jakim terminie.

Series 12 ma działać do 24 godzin, a Ultra 4 ma zapewnić ponad dwa dni pracy podczas śledzenia treningów. W trybie maksymalnie wydłużonego treningu Apple obiecuje do 45 godzin. Do tego dochodzą nowe wykończenia, koperty z aluminium pochodzącego w 100% z recyklingu i mocniejsze szkło Ceramic Shield 2.

AirPods 5: otwarta konstrukcja, zamknięty hałas

AirPods 5 zostały przeprojektowane od środka. Apple mówi o wieloportowej architekturze akustycznej oraz nowej adaptacyjnej korekcji dźwięku, która ma lepiej dopasować brzmienie do różnych kształtów uszu. Najważniejsza zmiana jest jednak znacznie bardziej praktyczna: aktywna redukcja hałasu trafia do całej linii.

Apple deklaruje o 50% mocniejsze ANC względem poprzedniej generacji słuchawek o otwartej konstrukcji i nazywa je najlepszym takim rozwiązaniem w branży. Adaptacyjne audio ma automatycznie przełączać sposób działania między wyciszaniem a wpuszczaniem dźwięków otoczenia. To próba pogodzenia dwóch sprzecznych potrzeb: chcemy słyszeć świat, gdy idziemy ulicą lub jesteśmy na peronie, ale chcemy też odciąć się od hałasu w samolocie czy zatłoczonej kawiarni.

Podstawowe AirPods 5 oferują do czterech godzin słuchania z ANC i łącznie do 20 godzin z etui. Droższy wariant dodaje przesuwanie palcem po nóżce do regulacji głośności, do pięciu godzin z ANC i etui obsługujące ładowanie bezprzewodowe przez Qi oraz ładowarkę Apple Watch. Cena ma wynosić odpowiednio 599 i 699 PLN.

Audio Intelligence i pamięć bez nagrań

Najbardziej odważnie brzmią jednak funkcje Audio Intelligence. Rozpoznawanie dźwięków — alarmu, syreny, dzwonka czy płaczu dziecka — może być bardzo użyteczne. Live Rewind pozwoli cofnąć ostatnie 15 sekund i otrzymać transkrypcję, a Siri Recap ma przygotowywać tytuły, podsumowania i kluczowe punkty rozmów.

Brzmi to jak funkcja z pogranicza zachwytu i niepokoju, dlatego Apple mocno akcentuje prywatność. Surowe nagrania nie mają być zapisywane, a przetwarzanie odbywa się lokalnie z wykorzystaniem zabezpieczonego bufora audio i Secure Enclave. Te funkcje pojawią się później w tym roku w wersji beta, początkowo po angielsku.

iPhone Duo: Apple wchodzi w składane smartfony

Najważniejsza premiera konferencji przyszła na samym końcu. iPhone Duo to pierwszy składany iPhone Apple — urządzenie wielkości paszportu po złożeniu, które po otwarciu oferuje 7,6-calowy ekran Super Retina XDR. Zewnętrzny wyświetlacz ma 5,4 cala, a oba ekrany zachowują ten sam format, dzięki czemu interfejs i aplikacje mają działać naturalnie zarówno w trybie telefonu, jak i większego, tabletowego.

Apple nie weszło w ten segment po to, by po prostu pokazać telefon ze składanym ekranem. Najważniejsze są detale: zawias z ponad setką precyzyjnych elementów, konstrukcja bez wystającego zakończenia, tytanowa rama i wielowarstwowy ekran o nanostrukturalnej powierzchni. To właśnie ona ma ograniczać widoczność zgięcia, które do dziś pozostaje największym wizualnym kompromisem większości składanych urządzeń.

iOS 27 został dostosowany do nowego formatu. Dock przeniesiono na bok, elementy systemowe zajmują mniej przestrzeni, a dwie aplikacje można uruchomić obok siebie — również w dwóch oknach tej samej aplikacji. iPhone Duo potrafi także płynnie zmieniać sposób pracy w zależności od tego, czy jest złożony, rozłożony czy ustawiony pod kątem jak niewielki laptop albo statyw.

Są też konsekwencje konstrukcji. iPhone Duo będzie globalnie modelem wyłącznie z eSIM, co Apple wykorzystało, by wygospodarować więcej miejsca na dwa współpracujące ze sobą akumulatory. Firma deklaruje do 24 godzin pracy przy równym korzystaniu z obu ekranów i ładowanie do 50% w około 20 minut. Aparaty są bliskie tym z iPhone’a 18 Pro, choć bez obiektywu ze zmienną przysłoną. Pojawia się za to wsparcie dla Apple Pencil USB-C, zapowiedziane na później tej jesieni.

Cena zaczyna się od 9999 PLN. Przedsprzedaż rusza 16 października, a premiera sklepowa odbędzie się 23 października. To najwyraźniej najodważniejszy i najbardziej ambitny iPhone od czasu premiery iPhone’a X — nie tylko nowa bryła, lecz próba połączenia telefonu i iPada w jednym urządzeniu.

Konferencja, która zapowiada większą zmianę

Przedsprzedaż iPhone’ów 18 Pro i 18 Pro Max rusza 12 września, a urządzenia trafią do sprzedaży 18 września. Tego samego dnia mają pojawić się nowe Apple Watche i AirPods 5.

Apple przygotowało więc bardzo mocną jesień, ale nie ograniczyło się do odświeżenia specyfikacji. iPhone 18 Pro ma być najlepszym narzędziem fotograficznym. Apple Watch zbiera i interpretuje coraz więcej danych o zdrowiu. AirPods pomagają lepiej słyszeć, rozumieć i pamiętać. A iPhone Duo może być urządzeniem, które połączy telefon, mały tablet, aparat i narzędzie do pracy w jednej, naprawdę przemyślanej formie.

W tym roku wyraźnie widać, że Apple nie chce już sprzedawać nam wyłącznie ekranów, czujników i procesorów. Chce sprzedać przekonanie, że wszystkie te urządzenia, działając razem, mogą znać nas lepiej — oczywiście pod warunkiem, że zaufamy jej na tyle, by im na to pozwolić.

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .