Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Lotus oficjalnie w Polsce. Brytyjska legenda kusi analogową Emirą i potężnym, elektrycznym SUV-em

Lotus oficjalnie w Polsce. Brytyjska legenda kusi analogową Emirą i potężnym, elektrycznym SUV-em

0
Dodane: 3 godziny temu

Brytyjska marka Lotus, słynąca przez dekady z bezkompromisowych, ultralekkich aut sportowych, oficjalnie rozpoczyna sprzedaż w Polsce.

Za wprowadzenie legendy na nasz rynek odpowiada Grupa Pietrzak. Choć w ofercie znajdziemy hołdującą starym zasadom, spalinową Emirę z manualną skrzynią, to o biznesowym być albo nie być firmy zdecyduje potężny, elektryczny SUV – Eletre. To doskonały obraz tego, jak radykalnie zmienia się dziś definicja auta sportowego.

Złota era F1 spotyka elektryczną przyszłość

Pierwszy oficjalny salon marki, Lotus Warszawa, otwarto przy ulicy Wirażowej 21 (w ramach motoryzacyjnej galerii La Squadra). Z tej okazji polski dystrybutor przygotował nie lada gratkę dla fanów motorsportu. W salonie zaprezentowano legendarny bolid Formuły 1 – Lotus Type 72 z 1975 roku, którym wygrywał m.in. Emerson Fittipaldi. Obok niego stanął jego duchowy następca w kultowym, czarno-złotym malowaniu: elektryczny hipersamochód Lotus Evija Fittipaldi dysponujący szaloną mocą ponad 2000 KM.

To mocne wejście pokazuje ambicje Grupy Pietrzak. Śląska firma, mająca w swoim portfolio najbardziej pożądane luksusowe marki na świecie, zapowiada, że jeszcze w tym roku otworzy drugi punkt sprzedaży – Lotus Katowice, zlokalizowany przy ul. Bocheńskiego. Klienci już teraz mogą składać zamówienia na pełną gamę modelową brytyjskiego producenta.

Lotus w Polsce

Lotus Emira: ostatni bastion dla motoryzacyjnych purystów

Dla fanów klasycznego DNA marki, opartego na słynnej zasadzie założyciela Colina Chapmana („uprość, a następnie dodaj lekkości”), najważniejszym punktem oferty będzie model Emira. To rasowy, dwuosobowy samochód sportowy z centralnie umieszczonym silnikiem, który skutecznie opiera się modzie na elektryfikację.

Klienci mogą wybierać między 2-litrowym silnikiem z turbodoładowaniem (406 lub 421 KM) a klasycznym, 3,5-litrowym V6 z kompresorem (406 KM). Ten drugi wariant to dziś prawdziwy biały kruk, ponieważ można go sparować z 6-biegową, manualną skrzynią biegów oraz uchodzącym do lamusa, hydraulicznym wspomaganiem kierownicy. W dzisiejszych realiach to przepis na czyste, analogowe wrażenia z jazdy. Ceny Emiry zaczynają się od około 496 000 zł brutto, co czyni ją niezwykle konkurencyjną propozycją w segmencie aut z centralnym silnikiem.

Lotus w Polsce

Lotus Eletre: 900 koni i walka o masowego klienta

O ile Emira to ukłon w stronę wyścigowej tradycji – wciąż zjeżdżająca z taśm w historycznych zakładach w brytyjskim Hethel – o tyle model Eletre to brutalne starcie z biznesową rzeczywistością. Lotus doskonale wie, że aby przetrwać, musi sprzedawać luksusowe SUV-y, i tu do gry wkracza chiński kapitał. Eletre (podobnie jak model Emeya) to technologiczne dziecko koncernu Geely, czyli właściciela Lotusa, produkowane na nowej platformie w fabryce w Wuhan. Ten potężny, mierzący ponad 5 metrów w pełni elektryczny kolos rzuca dziś rękawicę Porsche Cayenne, najmocniejszym modelom Tesli i innym potężnym elektrykom z Azji.

Samochód napędzają dwa silniki elektryczne zapewniające napęd na obie osie. Podstawowe warianty (Eletre 600) generują 603 KM i przyspieszają do setki w 4,5 sekundy. Z kolei topowa wersja Eletre 900 oddaje w ręce kierowcy absurdalne 905 KM, katapultując auto do 100 km/h w zaledwie 2,95 sekundy. Pojemny akumulator (112 kWh brutto) pozwala na przejechanie do 600 km na jednym ładowaniu, a 80-procentowe uzupełnienie energii z superszybkiej ładowarki ma trwać około 20 minut. Ceny bazowego modelu startują od ok. 430 000 zł brutto.

Lotus w Polsce

Oprócz Emiry i Eletre, do polskich salonów trafia także całkowicie elektryczny, luksusowy sedan klasy GT – Lotus Emeya, a w niedalekiej przyszłości dołączy hybryda typu plug-in oznaczona jako Eletre X. Brytyjczycy wchodzą do Polski w najciekawszym momencie swojej historii, zmuszając klientów do wyboru: analogowy puryzm, czy brutalna, cyfrowa moc.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .