Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Amerykański gigant płaci Huawei za patenty AI. Pęka mit technologicznej żelaznej kurtyny

Amerykański gigant płaci Huawei za patenty AI. Pęka mit technologicznej żelaznej kurtyny

0
Dodane: 5 godzin temu

Pierwszy odruch po przeczytaniu komunikatu o umowie Qualcommu z Huawei to myśl o powrocie chińskich smartfonów do zachodnich łask. Nic bardziej mylnego.

Porozumienie nie zdejmuje embarga na eksport chipów 5G, ale ujawnia coś znacznie ciekawszego: Qualcomm właśnie poszedł na zakupy patentowe do Shenzhen, bo bez chińskiej własności intelektualnej nie jest w stanie rozwijać własnych procesorów AI.

Z oficjalnego komunikatu wynika, że obie firmy podpisały wieloletnią, globalną umowę cross-licensingową dotyczącą technologii 5G, sieci oraz układów scalonych. W gąszczu korporacyjnych formułek o zasadach FRAND znalazło się jednak jedno kluczowe zdanie: Qualcomm kupuje od Huawei amerykańskie patenty w obszarze „compute, AI and networking”.

To porozumienie to policzek dla narracji Waszyngtonu, która od 2019 roku przedstawiała Huawei wyłącznie jako odtwórczą firmę odciętą od innowacji.

To nie jest powrót Snapdragonów do telefonów Huawei

Entuzjazm tych, którzy w porozumieniu widzą rychły powrót układów Snapdragon z modemami 5G do flagowców z serii Mate czy Pura, trzeba natychmiast ostudzić. Umowa dotyczy wyłącznie praw własności intelektualnej (IP), a nie fizycznych dostaw krzemu.

Sankcje nałożone przez amerykański Departament Handlu (Entity List) nadal obowiązują. Żeby Qualcomm mógł wysłać do Shenzhen choćby jeden zaawansowany procesor ze zintegrowanym modemem nowej generacji, potrzebuje indywidualnej licencji eksportowej od Biura Przemysłu i Bezpieczeństwa (BIS). Na to się w Waszyngtonie nie zanosi.

Z perspektywy prawa patentowego sprawa wygląda jednak zupełnie inaczej. Amerykańskie firmy nigdy nie miały pełnego zakazu rozliczania licencji na standardy telekomunikacyjne (SEP). Gdyby Qualcomm nie porozumiał się z Huawei w sprawie kodowania polarnego i kluczowych patentów 5G, sam ryzykowałby pozwy i paraliż sprzedaży swoich modemów na rynkach azjatyckich i europejskich.

Qualcomm kupuje patenty na własnym podwórku

Prawdziwa bomba leży w części dotyczącej wykupu praw. Fakt, że Qualcomm zdecydował się zapłacić chińskiemu konkurentowi za patenty zarejestrowane w amerykańskim urzędzie patentowym (USPTO) w dziedzinie sztucznej inteligencji i architektur obliczeniowych, dowodzi jednego: Huawei wcale nie zostało technologicznie zmarginalizowane.

Odcięcie od fabryk TSMC i zachodnich narzędzi litograficznych zmusiło inżynierów z Shenzhen do szukania obejść na poziomie architektury. Zamiast czekać na niedostępne technologie sub-3nm, Huawei zabetonowało patentami rozwiązania z zakresu:

  • optymalizacji przesyłu danych między procesorem a pamięcią,
  • architektur jednostek NPU przetwarzających modele lokalnie na urządzeniu,
  • technik redukcji zapotrzebowania energetycznego w obliczeniach brzegowych (edge AI).

Dla Qualcommu, który promuje laptopy z układami Snapdragon X i pcha generatywne AI do smartfonów, te patenty to pole minowe. Zamiast ryzykować wieloletnie procesy i potencjalne blokady sprzedaży w USA, amerykański koncern po prostu wyłożył gotówkę na stół i prawa odkupił.

Kto tu kogo trzyma w szachu?

Dla Huawei ta transakcja to wizerunkowy i strategiczny triumf. Chińczycy nie potrzebowali tego porozumienia dla samych pieniędzy – ich bilans po udanych premierach na rynku wewnętrznym ma się dobrze. Zyskali coś cenniejszego: podpisany przez amerykańskiego giganta dowód na to, że ich badania podstawowe w dziedzinie AI mają unikalną wartość na terenie Stanów Zjednoczonych. I żeby było jasne: to absolutnie nie znaczy, że Chińczycy górują absolutnie w wyścigu AI, lecz rozwój AI to wiele elementów składowych i część klocków stanowiących elementy tej układanki okazała się lepsza po stronie chińskiej, prawdopodobnie stąd inwestycja Qualcomma.

Apple i Qualcomm przedłużają globalną umowę licencyjną na patenty

Ruch ten stawia w skrajnie niezręcznej sytuacji amerykańskich regulatorów. Transakcja wymaga jeszcze formalnych zgód administracyjnych. Jeśli Waszyngton ją zablokuje, da Pekinowi idealny pretekst do uderzenia w Qualcomm na rynku chińskim, gdzie Amerykanie wciąż generują lwią część swoich przychodów.

Sankcje polityczne zderzyły się z pragmatyką prawa patentowego. Okazało się, że żelazna kurtyna technologiczna kończy się dokładnie tam, gdzie zaczyna się brak kluczowych rozwiązań w krzemie.

Sprzęt medyczny przestał wyglądać jak sprzęt medyczny. Huawei Watch D3 debiutuje w Polsce

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .