Figurki NFC, karaoke i 70 cm brodzenia. Omoda X to jeżdżący festiwal osobliwości
Na dorocznym Chery International User Summit chiński koncern pokazał studyjny model Omoda X.
Zamiast nudnych danych o pojemności baterii czy emisji spalin dostaliśmy koncept z noktowizorem, czterostrefowym karaoke, magnetycznymi maskotkami i deklaracją brodzenia w wodzie, której nie powstydziłby się rasowy Land Rover.
Informacja prasowa o nowym crossoverze tradycyjnie oblepiona jest marketingową nowomową o „ludziach prowadzących wielowymiarowy styl życia” i „filozofii Wild Mecha”. Kiedy jednak zeskrobie się ten lukier, widać wyraźnie, jak chińscy producenci wyobrażają sobie przyciąganie uwagi młodych kierowców: samochód przestaje być maszyną do przemieszczania się, a staje się mobilnym gadżetem naszpikowanym technologicznymi ciekawostkami.
Terenowe deklaracje kontra rzeczywistość
Najbardziej intrygująco wyglądają parametry podwozia. Producent deklaruje prześwit na poziomie 200 mm oraz zdolność pokonywania brodów o głębokości przekraczającej 700 mm.
Zanurzenie 70 centymetrów wody przy 20-centymetrowym prześwicie to wynik ze świata ciężkich aut wyprawowych pokroju Toyoty Hilux czy Defendera ze snorkelem. W miejskim crossoverze o sportowej sylwetce brzmi to jak typowa dla aut studyjnych fantazja inżynierów. Z twardych danych użytkowych Omoda dorzuca uciąg przyczepy do 1800 kg, nośność dachu do 75 kg oraz aż 39 schowków we wnętrzu.
Co napędza ten wóz? W komunikacie nie padło ani jedno słowo o silniku, pojemności akumulatora czy architekturze napędowej. Wiadomo jedynie, że auto wyposażono w selektor trybów jazdy X-MODE oraz układ kamer termowizyjnych z noktowizorem, który po zmroku wykrywa przeszkody z odległości 90 metrów.
Wnętrze z fizycznymi przyciskami i… karaoke
W kabinie projektanci na szczęście nie poszli w skrajny minimalizm. Choć centrum dowodzenia stanowi 13,2-calowy ekran dotykowy wspomagany przez 10,25-calowy zestaw cyfrowych wskaźników, w konsoli w kształcie litery X zachowano fizyczne przyciski do sterowania klimatyzacją i kluczowymi funkcjami pojazdu.
Prawdziwy festiwal lifestyle’u zaczyna się w wyposażeniu dodatkowym:
- System Open Mic: zintegrowany zestaw karaoke z czterema niezależnymi strefami zbierania dźwięku,
- Figurki MECHA Pets: magnetyczne maskotki z chipem NFC, które po przyłożeniu do deski aktywują spersonalizowane profile użytkownika,
- Asystent SIAS: pokładowa sztuczna inteligencja mająca interpretować naturalne komendy pasażerów.
W ramach projektu personalizacji konceptu importer zaprosił do współpracy twórców z czterech kontynentów. Polskim akcentem podczas światowej premiery był Michał Będźmirowski („Modny Tata”), który zaprezentował swoją wizję Omody X – utrzymaną w macie, z pakietem dodatków imitujących włókno węglowe.
Omoda X to na razie czysty koncept wizerunkowy, ale zwiastuje kierunek rozwoju kolejnych seryjnych modeli submarki Chery. O ile ekstremalne brodzenie zapewne zniknie w seryjnej homologacji, o tyle multimedia i rozwiązania ambientowe trafią do europejskich salonów szybciej, niż się spodziewamy.
Omoda 4 i Omoda 5 Next w Paryżu. Chińczycy żegnają samą benzynę i reorganizują gamę [galeria]








