Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu TP-Link Tapo T150 łączy radar mmWave z baterią

TP-Link Tapo T150 łączy radar mmWave z baterią

0
Dodane: 2 godziny temu

Każdy, kto próbował zautomatyzować oświetlenie w łazience czy gabinecie za pomocą tradycyjnego czujnika ruchu, zna ten problem: wystarczy chwila bezruchu przy biurku lub w wannie, by w pomieszczeniu zapadła ciemność.

TP-Link wprowadza czujnik Tapo T150, który rozwiązuje tę bolączkę radarem mmWave, ale zamiast plątaniny kabli stawia na zasilanie bateryjne i łączność Sub-GHz.

Radar mmWave bez uwięzi na kablu

Większość dostępnych na rynku sensorów obecności opartych na radarze fal milimetrowych (mmWave) ma jedną poważną wadę: z powodu wysokiego zapotrzebowania na energię wymaga stałego podłączenia do gniazdka przez kabel USB. To drastycznie ogranicza swobodę montażu, zwłaszcza w wykafelkowanych łazienkach czy na sufitach.

Model Tapo T150 omija to ograniczenie dzięki architekturze hybrydowej. Urządzenie łączy tradycyjny czujnik podczerwieni (PIR) z radarem mmWave o częstotliwości 24 GHz. Zamiast pożerającego energię Wi-Fi, sensor komunikuje się z siecią domową w energooszczędnym paśmie Sub-GHz 868 MHz. Efekt? Producent deklaruje nawet do 3 lat pracy na dwóch standardowych bateriach AAA.

Tapo T150

Pięć sensorów w obudowie klasy IP55

Radar o zasięgu do 6 metrów wychwytuje mikroruchy klatki piersiowej podczas oddychania, co eliminuje fałszywe wygaszanie światła podczas spokojnego czytania lub pracy. Z poziomu aplikacji można konfigurować strefy detekcji oraz wykluczenia, dzięki czemu sensor ignoruje obracające się łopatki wentylatora, kołyszące się rośliny czy biegające zwierzęta.

Konstrukcja 5w1 integruje w niewielkiej obudowie (70,2 × 39,2 × 33 mm):

  • radar obecności mmWave,
  • czujnik ruchu PIR,
  • sensor temperatury,
  • higrometr (wilgotność powietrza),
  • czujnik natężenia światła.

Obudowa spełnia wymogi normy IP55, co pozwala na bezproblemowy montaż w wilgotnych pomieszczeniach. W zestawie znajduje się obrotowa stopka magnetyczna, taśma dwustronna oraz tradycyjne wkręty.

Haczyk z Matter: bez huba ani rusz

W materiałach promocyjnych TP-Link mocno akcentuje kompatybilność ze standardem Matter, co w teorii pozwala wpiąć urządzenie w ekosystemy Apple Home, Google Home, SmartThings czy Alexa. Warto jednak pamiętać o kluczowym detalu: sam sensor nie posiada modułu Thread ani Wi-Fi.

Do działania oraz przekazania danych do platformy Matter wymagana jest bramka Tapo Smart Hub (H100, H200 lub H500), która pełni rolę mostka sieciowego (Matter bridge). Osoby budujące smart home bez zewnętrznych mostków muszą doliczyć ten zakup do kosztorysu.

Cenę czujnika Tapo T150 ustalono na poziomie około 150 zł. Biorąc pod uwagę obecność radaru mmWave, wbudowane czujniki środowiskowe i pełną niezależność od kabli zasilających, to jedna z najbardziej agresywnie wycenionych propozycji w tej kategorii.

TP-Link prezentuje Archer 8 Ultra. Pierwszy router z technologią Wi-Fi 8 trafia na rynek

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .