BenQ powołuje markę INFTYLAB i rzuca wyzwanie Magic Mouse. M Mouse ma połączyć gesty z ergonomią
Apple Magic Mouse ma dwie niezaprzeczalne cechy: niezrównaną integrację gestów z macOS oraz ergonomię płaskiego kamienia polnego, która po kilku godzinach pracy potrafi dać się we znaki nadgarstkowi. Na rynku pojawiła się alternatywa.
Z kolei klasyczne myszy ergonomiczne bywają ciężkie, masywne i gubią płynność środowiska Apple. Tę lukę próbuje zagospodarować INFTYLAB – nowa marka stworzona przez BenQ, prezentując swój pierwszy produkt: mysz M Mouse.
Zamiast płaskiej mydelniczki – 85 gramów i dopracowany chwyt
Projektanci z zespołu INFTYLAB Ergo Lab wyszli z prostego założenia: podczas wielogodzinnej pracy użytkownicy podświadomie zmieniają ułożenie dłoni. Zamiast wymuszać jedną sztywną pozycję, obudowa M Mouse oferuje zróżnicowane punkty podparcia dla całej dłoni, opuszków i palców.
Konstrukcja wyróżnia się przede wszystkim piórkową wagą – urządzenie waży zaledwie 85 gramów, co przy wymiarach 115 × 72,5 × 41,5 mm stanowi wyraźny kontrast wobec rynkowych konkurentów o zacięciu ergonomicznym. Wizualnie sprzęt mocno nawiązuje do estetyki Apple: matowe, półprzezroczyste wykończenie w odcieniu ciepłej bieli, zaokrąglone linie i metalowe detale przyniosły konstrukcji nagrodę iF Design Award 2026. Co istotne, port USB-C umieszczono klasycznie z przodu, więc mysz można ładować bez przerywania pracy.
Gesty z gładzika przeniesione na przyciski
Największą barierą przy porzucaniu Magic Mouse czy gładzika MacBooka jest utrata płynnej nawigacji po systemie. M Mouse rozwiązuje ten problem za pomocą autorskiego oprogramowania INFTYLAB Glide.
Narzędzie odtwarza charakterystyczną dla macOS inercję i akcelerację przewijania, a kluczowe gesty wielopalcowe – takie jak przełączanie wirtualnych biurek, Mission Control czy podgląd pulpitu – pozwala przypisać do skrótów na myszy. Do dyspozycji użytkownika oddano tradycyjne kółko przewijania oraz dwutrybową rolkę pod kciuk z funkcją koła zamachowego, ułatwiającą horyzontalną nawigację po osiach czasu w programach wideo czy obszernych arkuszach kalkulacyjnych.
Pamięć na pokładzie i konfiguracja bez zgody działu IT
Sporym atutem dla osób pracujących na komputerach firmowych jest wbudowana pamięć urządzenia. Raz skonfigurowane skróty i profile zostają zapisane bezpośrednio w kontrolerze myszy, dzięki czemu działają po przepięciu do innego Maca bez konieczności instalowania czegokolwiek.
Co więcej, personalizacja parametrów może odbywać się zarówno z poziomu aplikacji, jak i przez interfejs przeglądarkowy. To ukłon w stronę środowisk korporacyjnych, w których restrykcyjna polityka bezpieczeństwa uniemożliwia instalację zewnętrznego oprogramowania bez uprawnień administratora.
Łączność i specyfikacja techniczna
M Mouse (oznaczona kodem PS01) oferuje trzy tryby łączności: bezprzewodowy Bluetooth (BLE z odświeżaniem 125 Hz), łączność radiową 2,4 GHz za pośrednictwem dołączonego odbiornika (do 1000 Hz) oraz połączenie przewodowe USB-C (do 1000 Hz). W zestawie znajduje się również przejściówka z USB-C na USB-A.
Zastosowany sensor optyczny pracuje w zakresie od 400 do 6000 DPI, co pozwala na precyzyjną pracę na ekranach o wysokim zagęszczeniu pikseli. Wbudowany akumulator o pojemności 500 mAh ma według deklaracji producenta zapewniać do 90 dni pracy na jednym ładowaniu.
Informacje dotyczące dokładnej daty dostępności w polskich sklepach oraz oficjalnej ceny w złotówkach mają zostać podane wkrótce przez lokalnych dystrybutorów.
BenQ MA270UP – test monitora 4K zaprojektowanego dla Maca [wideo]










