Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Pierwsze satelity Starlink już na orbicie

Pierwsze satelity Starlink już na orbicie

0
Dodane: 7 lat temu
fot. SpaceX

W miniony piątek, 24 maja o godzinie 4:30 czasu polskiego ze stanowiska startowego SLC-40 w Centrum Kosmicznym Johna F. Kennedy’ego na Florydzie, wystartowała rakieta Falcon 9 z 60 satelitami Starlink na pokładzie. Była to pierwsza misja dedykowana budowie przyszłej konstelacji satelitów Starlink. SpaceX chce w ten sposób wejść na rynek super szybkiego, szerokopasmowego internetu dostępnego w każdym miejscu na naszej planecie.

W czasie tego startu wykorzystany został pierwszy stopień Falcona 9, który wziął już wcześniej udział w dwóch misjach – Telstar 18 VANTAGE we wrześniu 2018 roku oraz oraz Iridium-8 w styczniu bieżącego roku. Po dostarczeniu 60 satelitów Starlink na właściwą orbitę, pierwszy stopień powrócił na Ziemię i wylądował na autonomicznym statku Of Course I Still Love You (OCISLY) na Oceanie Atlantyckim.

Bardzo prawdopodobne, że będzie to pierwszy Falcon 9, który zostanie użyty cztery razy. Dodatkowo w czasie tej misji po raz pierwszy użyto drugi raz tych samych osłon ładunku. Początkowo osłony te były użyte w czasie startu Falcona Heavy z misją Arabsat-6A w kwietniu tego roku. Co ciekawe osłony te wpadły do oceanu, a nie zostały złapane w gigantyczną siatkę statku Mr. Steven. Nie przeszkodziło to jednak SpaceX w ich ponownym użyciu. Warto tutaj przypomnieć, że koszt takich osłon to kilka milionów dolarów.

Konstelacja Starlink docelowo będzie składać się z kilku tysięcy satelitów1 znajdujących się na niskiej orbicie okołoziemskiej2. Niewielkie, ważące około 230 kg satelity wyposażone są w panel słoneczny oraz napędzane kryptonem silniki Halla, pozwalające na wykonywanie manewrów orbitalnych.

Satelity w początkowej fazie budowy konstelacji nie będą posiadały wszystkich docelowych funkcji. Pierwsze z nich nie będą posiadały komunikacji laserowej czy nawet anteny do komunikacji w paśmie Ku. Te rozwiązania mają być wprowadzone w późniejszych satelitach. Warto tutaj zaznaczyć, że bezpośrednia komunikacja pomiędzy satelitami konstelacji Starlink, to bardzo ważny element całej układanki. Zwłaszcza laserowa komunikacja. Prędkość światła w przestrzeni kosmicznej jest znacznie szybsza niż prędkość poruszania się światła w wiązce światłowodu. Powoduje to, że przesłanie danych z ziemi do satelity, a następnie laserowo przez kilka satelitów i z powrotem na Ziemię, będzie szybsze niż przesłanie tych samych danych na drugi koniec naszej planety za pomocą światłowodu leżącego na dnie oceanu. Oczywiście to nie jedyna korzyść z takiej konstelacji.

Konstelacja Starlink, lub jej konkurencyjne rozwiązania mają potencjał stać się następcą sieci 5G. Rosnąca w gigantycznym tempie liczba urządzeń łączących się z internetem będzie wymagać coraz szybszego, stabilniejszego i dostępnego wszędzie internetu. Już teraz słyszy się coraz cześciej o problemach z budową nadajników operatorów sieci 4G czy 5G. Dzięki Starlinkowi całą tą infrastrukturę będziemy mogli przenieść w kosmos.

Dostęp do internetu za pomocą satelitów Starlink bardzo szybko powinien pojawić się również w samochodach Tesli. Nie trudno się domyślić, że dzięki temu rozwiązaniu Tesla i SpaceX będą mogły również wymieniać się funduszami3, co może pomóc w szybszym rozwoju Tesli. Rozwój autonomiczności w samochodach innych producentów również spowoduje, że będą one musiały być na stałe podłączone do internetu. Starlink będzie tutaj świetnym rozwiązaniem.

Pierwsze sześćdziesiąt satelitów Starlink, przez kilka dni po wypuszczeniu ich z ładowni Falcona 9, leciało bardzo blisko siebie. Satelity te stworzyły świetlisty „łańcuch” bardzo dobrze widoczny z Ziemi. Mogliśmy je widzieć również z Polski. Jeśli ktoś w weekend nie miał okazji ich zobaczyć, to w tym roku SpaceX planuje jeszcze przynajmniej jeden start Falcona 9 z satelitami Starlink, a w najbliższych latach zobaczymy jeszcze kilkadziesiąt takich startów. Satelity Starlink przez kilka dni lecą w takim szyku i ustawiają się na odpowiedniej orbicie. Później następuje ich rozproszenie i oddalenie się od siebie. Gdy znajdą się na właściwych pozycjach staną się dla nas „niewidoczne”, bo będą używać silników jedynie do korekty położenia.

Więcej informacji o samej konstelacji Starlink można znaleźć na stronie internetowej starlink.com, gdzie poza zdjęciami z samego startu znajdziemy również animacje tego, jak ma wyglądać cała konstelacja Starlink.

  1. Docelowo nawet do 11927 satelitów. ↩
  2. Kilka różnych orbit, od najniższej na wysokości około 335,9 km, po najwyższą na wysokości 1325 km. ↩
  3. Koszt korzystania z internetu dostarczonego przez Starlink będzie mógł ulegać ciągłym zmianom, w zależności od kondycji finansowej Tesli. ↩

Błażej Faliszek

Użytkownik sprzętu Apple od ponad 10 lat. Najcześciej piszę o kosmosie (SpaceX) ale również o elektronice i DIY (Raspberry Pi, Arduino). Działam w stowarzyszeniu Hackerspace Silesia a ostatnio mocno wkręciłem się w temat filtrów powietrza.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .