Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Trzęsienie ziemi w Cupertino. Apple potwierdza: Gemini od Google fundamentem nowej Siri

Trzęsienie ziemi w Cupertino. Apple potwierdza: Gemini od Google fundamentem nowej Siri

0
Dodane: 11 godzin temu

To już nie plotki ani kuluarowe przecieki. Apple i Google oficjalnie potwierdziły strategiczną współpracę, która zmienia układ sił w wyścigu o sztuczną inteligencję.

Zgodnie ze wspólnym oświadczeniem, technologia Google Gemini stanie się fundamentem dla kolejnej generacji Apple Foundation Models, a tym samym – dla przyszłych funkcji Apple Intelligence i nowej, głęboko przebudowanej Siri.

To jeden z tych momentów, które zdarzają się rzadko: Apple publicznie przyznaje, że w kluczowym obszarze AI najlepszym dostępnym rozwiązaniem jest technologia rywala.

Gemini pod maską, Apple na sterach

W oficjalnym komunikacie Google potwierdza, że po „szczegółowej ewaluacji” Apple uznało Gemini za „najbardziej kompetentny fundament” dla swoich modeli językowych. Mówimy tu nie o aplikacji ani dodatku, lecz o głębokiej integracji technologicznej – Gemini ma stać się bazą, na której Apple buduje własne modele systemowe.

To kluczowe rozróżnienie. Użytkownik nie zobaczy „Gemini zamiast Siri”. Zobaczy Siri, która wreszcie rozumie kontekst, potrafi wykonywać złożone polecenia i spinać dane z całego systemu. Silnik pochodzi od Google, ale logika, interfejs i doświadczenie użytkownika pozostają po stronie Apple.

Dlaczego Apple to zrobiło?

To chyba oczywiste. Bo czas się skończył. Apple od lat pracowało nad własnymi modelami (projekt Ajax), ale tempo rozwoju generatywnej AI w 2024 i 2025 roku było bezlitosne. Google, OpenAI i Anthropic odjechali, a Siri – mimo zapowiedzi – pozostała symbolem niewykorzystanego potencjału.

Zamiast dalej tracić czas, Apple wybrało pragmatyzm zamiast dumy. To ruch bardzo „jobsowski”: nie musi być nasze, ma być najlepsze – byle działało perfekcyjnie w naszym ekosystemie.

A co z prywatnością?

To punkt, który w Cupertino traktowany jest niemal dogmatycznie – i Apple wyraźnie to podkreśla. Firma zapewnia, że:

  • Apple Intelligence nadal działa w modelu hybrydowym
  • kluczowe operacje będą wykonywane lokalnie na urządzeniu
  • bardziej złożone zadania trafią do Private Cloud Compute, czyli chmury kontrolowanej przez Apple, a nie do „otwartego internetu”

Innymi słowy: Gemini dostarcza mózg, ale Apple trzyma rękę na układzie nerwowym.

Co to oznacza dla OpenAI?

To ewidentnie cios, ale daleki byłbym od ferowania wyroków w stylu „nokaut”. Zwróćmy uwagę, że ChatGPT cały czas pozostaje opcjonalnym rozszerzeniem w ekosystemie Apple. Niemniej wybór Google jako dostawcy fundamentów AI jasno pokazuje, kto wygrał najważniejszą rundę. Integracja „na poziomie systemu” waży znacznie więcej niż chatbot dostępny na żądanie.

Co dalej?

Nowa Siri, oparta na Gemini, ma pojawić się jeszcze w tym roku jako część rozwoju Apple Intelligence. Jeśli Apple dowiezie obietnice, będzie to największy jakościowy skok Siri od momentu jej debiutu. Jedno jest pewne: Apple właśnie przyznało, że era samotnej gry się skończyła. A sojusz z Google – jeszcze niedawno nie do pomyślenia – staje się faktem, który na nowo definiuje mapę Doliny Krzemowej.

Czy to oznacza, że Siri wreszcie zrozumie nasz język? Obawiam się (nie ja jeden, w redakcji jesteśmy raczej co do tego zgodni), że niestety nie. Powody wyjaśniałem jeszcze w październiku w moim felietonie. Oficjalne ogłoszenie współpracy przez Apple i Google nie zmienia architektury i podejścia Apple do kwestii spójnego doświadczenia ich cyfrowego ekosystemu.

Dlaczego Siri z Gemini to niekoniecznie dobra wiadomość dla Polaków? Oto jak to ma działać

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .