Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Masz 6-letnią (lub starszą) Mazdę? ASO chce o nią zadbać i dorzuca Assistance w pakiecie

Masz 6-letnią (lub starszą) Mazdę? ASO chce o nią zadbać i dorzuca Assistance w pakiecie

0
Dodane: 5 godzin temu

Moment, w którym kończy się gwarancja (lub leasing), to zazwyczaj chwila, w której nasza noga przestaje postawać w ASO. Szukamy oszczędności u „pana Miecia”, bo „przecież to tylko wymiana oleju”. Mazda Motor Poland doskonale o tym wie i wyciąga rękę do właścicieli starszych aut. Program „Mazda Serwis na 6+” to próba przekonania nas, że autoryzowany serwis nie musi drenować portfela, a może uratować skórę w trasie.

Rabat na „dzień dobry”

Zasady są przejrzyste. Jeśli Twoja Mazda ma 6 lat lub więcej, kwalifikujesz się do programu. Producent oferuje rabat w wysokości do 20 proc. na przegląd okresowy oraz wybrane części eksploatacyjne wraz z ich montażem.

Oczywiście, w serwisie niezależnym nadal może być nieco taniej, ale zniżka ta znacząco zaciera różnicę, dając w zamian pewność montażu oryginalnych części i – co ważne dla czytelników iMagazine – aktualizację oprogramowania pojazdu do najnowszej wersji przy okazji wizyty.

„Killer feature”: assistance na Europę

To, co jednak sprawia, że oferta jest naprawdę warta rozważenia, to nie sam rabat na klocki hamulcowe, ale dodatek w postaci Mazda Assistance. Po wykonaniu płatnego przeglądu w ramach programu, otrzymujecie ochronę na 12 miesięcy.

Co to oznacza? Że jeśli Wasza 8-letnia Mazda 6 odmówi posłuszeństwa w drodze na wakacje (nawet za granicą – usługa działa w 40 krajach Europy), ASO zapewnia bezpłatne holowanie, samochód zastępczy, a w razie potrzeby pomoc przy braku paliwa czy uszkodzeniu opony. Biorąc pod uwagę, ile kosztuje roczna polisa assistance dla starszego samochodu na wolnym rynku – tutaj dostajemy ją w cenie przeglądu. To bardzo mocny argument.

Mazda

Transparentność: SkyVideo i cyfrowa historia

Mazda trzyma też poziom technologiczny obsługi klienta. W ramach serwisu działa system SkyVideo. Mechanik nie dzwoni do Was z mglistym tłumaczeniem „coś stuka”, ale przesyła na smartfona wideo z inspekcji podwozia, pokazując palcem, co wymaga wymiany, a co jeszcze pojeździ. Pełna transparentność kosztów i zero naciągania.

Każda wizyta ląduje też w Elektronicznej Książce Serwisowej (dostępnej w aplikacji MyMazda). Przy odsprzedaży auta argument „serwisowany w ASO do samego końca” jest zazwyczaj wart więcej niż te kilka złotych zaoszczędzonych na tańszym oleju.

Program dostępny jest we wszystkich 36 stacjach dealerskich w Polsce.

Mazda w końcu to zrobiła? CX-6e to kawał elektryka za 200 tysięcy złotych. I ten ekran… [galeria]

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .