Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Sony LinkBuds Clip. Kolczyk, który gra, czyli otwarte brzmienie w modnej formie

Sony LinkBuds Clip. Kolczyk, który gra, czyli otwarte brzmienie w modnej formie

0
Dodane: 18 godzin temu

Sony konsekwentnie rozwija linię LinkBuds, której nadrzędną filozofią jest „bycie tu i teraz”.

Nowy model, LinkBuds Clip, to słuchawki o otwartej konstrukcji typu „clip-on”. Wyglądają bardziej jak biżuteria niż sprzęt audio, a ich zadaniem jest dostarczenie ścieżki dźwiękowej do Twojego życia bez zatykania uszu.

Konstrukcja w kształcie litery „C”

LinkBuds Clip nie wchodzą do kanału słuchowego. Zamiast tego, zapinamy je na małżowinie usznej niczym modny nausznicę (ear cuff). Taka konstrukcja ma dwie zasadnicze zalety:

  • Komfort: brak ciśnienia w kanale słuchowym i swobodny przepływ powietrza eliminują zmęczenie uszu nawet przy wielogodzinnym noszeniu.
  • Świadomość: słyszymy wszystko dookoła – od klaksonu samochodu po pytanie kolegi z biurka obok.

Sony zadbało o ergonomię, dodając w zestawie wymienne poduszeczki, które pozwalają dopasować stabilność chwytu. Słuchawki są odporne na zachlapania (norma IPX4), więc sprawdzą się też podczas biegania w lekkim deszczu.

Sony LinkBuds Clip premiera

Dźwięk pod kontrolą (i bez wycieków)

Największą bolączką otwartych słuchawek jest zazwyczaj to, że otoczenie słyszy naszą muzykę. Sony rozwiązało to programowo. LinkBuds Clip oferują trzy tryby słuchania, w tym kluczowy tryb redukcji przenikania dźwięku. W cichych miejscach (np. w windzie czy bibliotece) algorytmy dbają o to, by dźwięk trafiał do nas, a nie do osób postronnych.

Mimo otwartej konstrukcji, Sony obiecuje bogate brzmienie, wspierane przez system interpolacji DSEE oraz 10-pasmowy korektor dostępny w aplikacji.

Sony LinkBuds Clip premiera

Przewodnictwo kostne dla lepszych rozmów

To, co wyróżnia ten model na tle konkurencji, to podejście do rozmów telefonicznych. Oprócz standardowych mikrofonów i AI wycinającego szum, Sony zastosowało czujnik przewodnictwa kostnego. Wykrywa on wibracje czaszki podczas mówienia, co pozwala precyzyjnie odizolować głos użytkownika od hałasu otoczenia, nawet w wietrzny dzień.

Sony LinkBuds Clip premiera

Bateria na maraton

Wyniki czasu pracy są imponujące. Same „pchełki” grają do 9 godzin, a etui ładujące dorzuca kolejne godziny, dając łącznie wynik na poziomie 37 godzin. Co ważne, szybkie ładowanie jest naprawdę szybkie – 3 minuty w etui to godzina słuchania.

Sony LinkBuds Clip premiera

Na pokładzie nie zabrakło Multipoint (łączenie z dwoma urządzeniami jednocześnie) oraz obsługi dźwięku przestrzennego 360 Reality Audio. Słuchawki trafią do sprzedaży jeszcze w styczniu 2026 roku. Do wyboru będą cztery kolory: szarobeżowy, czarny, lawendowy i zielony.

Google i Sony inwestują miliony w wykrywanie deepfake’ów

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .