Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu BMW nie chce, byś wyrzucał auto. Ekologia? Raczej twardy pragmatyzm

BMW nie chce, byś wyrzucał auto. Ekologia? Raczej twardy pragmatyzm

0
Dodane: 6 godzin temu

Kiedyś stary samochód kończył jako kostka zgniecionej stali. Dziś to marnotrawstwo, na które producentów aut po prostu nie stać.

BMW Group podpisało strategiczną umowę z gigantem recyklingu PreZero. Cel? Stworzenie zamkniętego obiegu, w którym Twoje stare BMW staje się dawcą organów dla nowego modelu. I nie chodzi tu tylko o ekologię, ale o uniezależnienie się od dostawców surowców.

Kopalnia na kołach

W kampusie AI w Heilbronn (Niemcy) podpisano umowę, która ma zmienić zasady gry w cyklu życia samochodu. BMW i PreZero (część Grupy Schwarz – tak, tych od Lidla i Kauflandu) chcą wdrożyć model, w którym auto wycofane z eksploatacji nie jest odpadem, a strategicznym zasobem.

Dlaczego to takie ważne? W 2026 roku ceny surowców i niestabilność łańcuchów dostaw to koszmar każdego CEO. BMW chce „zamknąć pętlę”. Oznacza to, że stal, aluminium, tworzywa sztuczne i – co najważniejsze – miedź oraz metale ziem rzadkich z baterii, nie trafiają na wysypisko, ale wracają bezpośrednio do fabryki w Monachium czy Lipsku. To tzw. Urban Mining – taniej jest odzyskać lit ze starej baterii niż sprowadzać go z kopalni na drugim końcu świata.

Bateria: najcenniejszy element układanki

Kluczowym elementem tej układanki są ogniwa. PreZero niedawno przejęło duży zakład recyklingu baterii, co wnosi do partnerstwa konkretne technologie chemicznego odzysku surowców. Współpraca zakłada transfer wiedzy w obie strony:

BMW uczy PreZero jak budowane są auta, żeby wiedzieli, jak je efektywnie rozbierać (tzw. Design for Recycling). Natomiast PreZero uczy BMW jakie materiały faktycznie udaje się odzyskać, co zmusi inżynierów BMW do projektowania aut łatwiejszych w demontażu.

Komentarz iMagazine: to nie ecowashing, to konieczność

Łatwo wrzucić taki news do worka z napisem „PR i sadzenie drzewek”. Błąd. W rzeczywistości to ruch stricte strategiczny, a nie pod publiczkę. Unia Europejska dokręca śrubę w kwestii wskaźników recyklingu, a konkurencja o surowce jest mordercza.

Fakt, że BMW bierze do pary PreZero – firmę (działa również w Polsce), która „zjadła zęby” na logistyce odpadów w skali masowej – sugeruje, że Bawarczycy chcą skalować ten proces szybciej niż konkurencja. Twoje następne BMW może mieć w sobie duszę (i stal) Twojego obecnego samochodu. I to jest technologicznie fascynujące.

To nie jest to i3, które pamiętacie. Nowe, najważniejsze BMW tej dekady już zjeżdża z taśmy (w kamuflażu)

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .