Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Były szef Google X ostrzega: AI to koniec kapitalizmu, jaki znamy. „Roboty nie kupują towarów”

Były szef Google X ostrzega: AI to koniec kapitalizmu, jaki znamy. „Roboty nie kupują towarów”

0
Dodane: 7 godzin temu

Przez dekady słyszeliśmy, że technologia tworzy więcej miejsc pracy, niż niszczy. Mo Gawdat, były dyrektor biznesowy Google X, mówi wprost: tym razem będzie inaczej.

Sztuczna inteligencja nie tylko zautomatyzuje zadania – ona podważy fundamentalną logikę kapitalizmu. Bo jeśli maszyny będą robić wszystko taniej, a ludzie stracą pracę, to kto będzie kupował te wszystkie produkty?

Pętla zagłady kapitalizmu

W rozmowie z Business Insiderem Gawdat kreśli scenariusz, który spędza sen z powiek ekonomistom. Kapitalizm opiera się na prostym cyklu: firma płaci pracownikowi, pracownik kupuje towary, firma zarabia. AI przerywa ten cykl.

„Sama podstawa kapitalizmu, czyli arbitraż pracy – zatrudnienie cię za dolara i sprzedanie tego, co zrobisz, za dwa – zniknie” – twierdzi Gawdat.

Gdy AI spycha koszty produkcji w stronę zera, a wydajność rośnie wykładniczo, system się zacina. Dlaczego? Bo bez płac nie ma konsumpcji. A bez konsumpcji nie ma gospodarki.

Demokratyzacja bezrobocia

Gawdat nie ma litości dla menadżerów z Doliny Krzemowej, którzy dziś zwalniają tysiące ludzi, zasłaniając się „efektywnością AI”. Jego zdaniem, ci sami CEO kopią pod sobą dołki.

„Ci prezesi zapominają, że prędzej czy później AI zastąpi również ich” – ostrzega. „AI jest lepsza od ludzi w każdym zadaniu, łącznie z byciem CEO”.

Zagrożeni są nie tylko pracownicy fizyczni, ale też analitycy, prawnicy, programiści i kadra zarządzająca. Gawdat przewiduje bezrobocie strukturalne sięgające 20-50% w kluczowych sektorach usługowych.

Lekcja z historii (i nuta optymizmu)

Warto jednak pamiętać, że scenariusz Gawdata to „wariant katastroficzny”, którego nie podzielają wszyscy ekonomiści. Historia rewolucji przemysłowych uczy nas ostrożności w wieszczeniu końca pracy. Mechanizacja rolnictwa czy wejście komputerów nie spowodowały trwałego bezrobocia, lecz transformację rynku. Technologia często eliminuje zawody, ale w zamian obniża koszty życia i kreuje popyt na zupełnie nowe usługi, których dziś nawet nie potrafimy nazwać. Pytanie brzmi: czy tempo zmian narzucone przez AI pozwoli nam na taką adaptację, czy tym razem krzywa wykładnicza nas wyprzedzi?

Dochód gwarantowany albo upadek

Jeśli jednak rację ma Gawdat, rządy staną przed koniecznością wprowadzenia jakiejś formy dochodu gwarantowanego. Nie z dobrego serca, ale z konieczności ekonomicznej. Żeby system przetrwał, ktoś musi mieć pieniądze, by kupować to, co wyprodukują maszyny.

Problem, zdaniem Gawdata, nie leży w krzemie, ale w nas. „Wyzwanie, przed którym stoi ludzkość, to nie rozwój AI, ale rozwój AI w epoce, w której ludzka moralność sięgnęła dna” – podsumowuje wizjoner.

Facebook to cybernowotwór, który toczy nasze umysły. Czas na radykalną chemioterapię, a nie pudrowanie gangreny [felieton]

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .