Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Discord mówi: „pokaż dowód albo traktujemy cię jak dziecko”. Koniec ery anonimowości nadejdzie w marcu

Discord mówi: „pokaż dowód albo traktujemy cię jak dziecko”. Koniec ery anonimowości nadejdzie w marcu

0
Dodane: 11 godzin temu

To koniec pewnej epoki. Discord, platforma zbudowana na pseudonimach i swobodzie komunikacji, zrzuca bombę na swoją społeczność.

Od marca 2026 roku serwis wprowadza globalną politykę „Teen-by-default”. Zasada jest prosta: albo zeskanujesz swoją twarz lub dowód osobisty, albo Twoje konto zostanie drastycznie ograniczone.

Decyzja jest jedną z najbardziej agresywnych prób weryfikacji wieku w historii mediów społecznościowych. Do tej pory podobne mechanizmy stosowano wybiórczo. Discord idzie o krok dalej: domyślnie traktuje każdego użytkownika (również tego, który ma konto od 10 lat) jak osobę niepełnoletnią, dopóki ten nie udowodni, że jest dorosły.

Na czym polega „kaganiec”?

Jeśli nie przejdziesz weryfikacji, Twoje konto wpadnie w tryb ograniczony. Oznacza to:

  • Blokadę kanałów NSFW: brak dostępu do serwerów i kanałów oznaczonych jako tylko dla dorosłych.
  • Cenzurę treści: wrażliwe materiały będą automatycznie zamazywane, bez możliwości wyłączenia filtra.
  • Kwarantannę wiadomości: prywatne wiadomości (DM) od nieznajomych trafią do osobnej skrzynki.
  • Zakaz wchodzenia na scenę: niezweryfikowani użytkownicy nie będą mogli zabierać głosu na kanałach typu „Stage”.

Skan twarzy albo dowód

Discord daje użytkownikom dwie drogi wyjścia z „cyfrowego przedszkola”, obie budzące ogromne wątpliwości w zakresie prywatności:

  • Skan dowodu tożsamości: przesłanie zdjęcia dokumentu do zewnętrznego dostawcy usług weryfikacyjnych. Discord obiecuje, że dane są „szybko usuwane”, ale w erze wycieków danych takie zapewnienia brzmią mało wiarygodnie.
  • Szacowanie wieku z twarzy (Facial Age Estimation): użytkownik nagrywa „wideo-selfie”. Algorytm AI analizuje cechy biometryczne i ocenia wiek. Tutaj firma zaznacza, że proces odbywa się lokalnie na urządzeniu („on-device”) i wideo nigdzie nie jest wysyłane.

Dlaczego teraz?

To efekt rosnącej presji regulacyjnej (m.in. unijny akt DSA czy amerykański KOSA), która zmusza platformy do radykalnej ochrony nieletnich. Discord, bojąc się gigantycznych kar, woli „przestrzelić” z zabezpieczeniami, niż ryzykować procesy.

Dla społeczności to jednak szok. Discord wyrósł jako alternatywa dla Facebooka – miejsce, gdzie nie trzeba było podawać prawdziwego nazwiska. Wymóg skanowania dowodu lub twarzy, by w pełni korzystać z funkcji serwisu, może spowodować exodus użytkowników w stronę bardziej prywatnych komunikatorów, takich jak Signal, Matrix czy Telegram. Globalne wdrażanie zmian rusza w marcu.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .