Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Volkswagen odpala nową architekturę strefową (CEA) w rekordowym czasie

Volkswagen odpala nową architekturę strefową (CEA) w rekordowym czasie

0
Dodane: 5 godzin temu

Zaledwie 18 miesięcy zajęło Volkswagenowi zaprojektowanie i wdrożenie do produkcji zupełnie nowej architektury elektronicznej w Chinach.

Oparta na centralnym komputerze platforma CEA debiutuje w modelu VW ID. UNYX 07, tnąc koszty i upraszczając elektronikę.

Współczesne samochody toną w dziesiątkach oddzielnych modułów sterujących. Volkswagen Group China, we współpracy z VCTC, CARIAD China oraz XPENG, postanowił to radykalnie uprościć. Efektem jest China Electronic Architecture (CEA) – pierwsza strefowa architektura elektroniczna Grupy, której sercem jest pojedynczy, potężny komputer centralny.

XPENG mocno wjeżdża w 2026 rok. 5 salonów, nowe modele i… roboty. Byliśmy na konferencji [galeria]

Co zyskuje kierowca i producent?

Przejście na architekturę strefową to nie tylko nowinka inżynieryjna, ale potężne cięcie kosztów i nowa jakość oprogramowania. Nowe rozwiązanie zmniejsza liczbę elektronicznych jednostek sterujących o około 30 procent w porównaniu do starszych generacji aut.

Architektura jest w pełni skalowalna i obsługuje aktualizacje bezprzewodowe (over-the-air) dla całego pojazdu (a nie tylko wybranych funkcji systemu inforozrywki). Uproszczenie systemu pozwala na płynne działanie zaawansowanych funkcji wirtualnego kokpitu opartych na sztucznej inteligencji oraz systemów wsparcia kierowcy (ADAS).

Dzięki optymalizacji procesów i wczesnej integracji z lokalnymi dostawcami już na fazie koncepcyjnej, koszty opracowania nowych modeli spadły w kluczowych aspektach aż o 50 procent. Zastosowanie inteligentnych procesów rozwojowych pozwoliło również skrócić całkowite cykle rozwoju pojazdów o maksymalnie 30 procent.

Rekordowe tempo, ale bez kompromisów

Stworzenie CEA od deski kreślarskiej do masowej produkcji zajęło zaledwie 18 miesięcy. To najszybszy harmonogram wdrożenia całkowicie nowej architektury elektronicznej w całej historii istnienia Grupy Volkswagen. Producent stanowczo zaznacza jednak, że chińskie tempo nie oznaczało pójścia na skróty – procesy testowe, cykl walidacji i standardy bezpieczeństwa pozostały w pełni zachowane i rygorystyczne.

Pierwszym modelem, który wyjeżdża z fabryki Volkswagen Anhui z nowym „mózgiem”, jest opracowany i przetestowany lokalnie VW ID. UNYX 07. Co istotne, platforma CEA nie jest zarezerwowana wyłącznie dla aut na prąd – zoptymalizowano ją tak, aby można ją było wdrożyć we wszystkich typach napędów, w tym w hybrydach i samochodach spalinowych.

Co to oznacza dla nas w Europie?

Choć platforma CEA zadebiutowała pod hasłem „In China, for China”, wnioski z tego technologicznego sprintu z pewnością błyskawicznie trafią na Stary Kontynent. Volkswagen od lat boryka się w Europie z ociężałym procesem tworzenia oprogramowania i wysokimi kosztami produkcji. Sukces chińskiego oddziału udowadnia centrali w Wolfsburgu, że scentralizowana architektura pozwala drastycznie ściąć koszty rozwoju. W dobie rosnącej presji ze strony tanich, zaawansowanych technologicznie aut z Azji, które właśnie zalewają europejski rynek, transfer tego know-how do europejskich modeli Volkswagena, Skody czy Cupry to już nie opcja, a absolutna konieczność do przetrwania.

Zwróćmy uwagę na znamienną rzecz. Przez dekady to Chińczycy podpatrywali szeroko rozumiany świat Zachodu w kontekście technologii produkcyjnych. Opisywany przypadek błyskawicznego zaprojektowania kompleksowej architektury cyfrowej pojazdu to doskonały przykład że… czasy się zmieniły. Europa uczy się od Chin.

Jeszcze w tym roku na rynku chińskim zadebiutują cztery kolejne pojazdy wyposażone w nową architekturę, co pokazuje, że obrana przez producenta nowa, cyfrowa strategia przeszła z fazy planowania do intensywnej realizacji.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .