Twoja ślina wie, czy przytyjesz. Zaskakujące odkrycie naukowców w badaniach nad otyłością
Zapomnij o wadze w łazience. Najnowsze badania naukowe sugerują, że klucz do zrozumienia naszego metabolizmu i skłonności do tycia może kryć się w naszych ustach.
Naukowcy odkryli właśnie fascynujący związek między bakteriami żyjącymi w ślinie a otyłością. To odkrycie może zrewolucjonizować wczesną diagnostykę.
Otyłość to jedna z największych chorób przewlekłych naszych czasów, na którą wpływa genetyka, dieta i styl życia. Do tej pory naukowcy szukający biologicznych mechanizmów tycia skupiali się niemal wyłącznie na mikrobiomie jelitowym – potężnym ekosystemie drobnoustrojów w naszym układzie pokarmowym. Najnowsze badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „Cell Reports” przenosi jednak naszą uwagę znacznie wyżej.
Mikrobiologiczny odcisk palca
Zespół badaczy z New York University Abu Dhabi przeanalizował próbki śliny od ponad 600 dorosłych osób. Odkryto, że osoby zmagające się z otyłością posiadają zupełnie inny mikrobiom jamy ustnej niż osoby o prawidłowej wadze. Różnica nie polegała jednak tylko na tym, jakie gatunki bakterii zamieszkują ich usta, ale na tym, co dokładnie robią.
Badacze postanowili zajrzeć głębiej i przeanalizowali aktywność genetyczną tych bakterii. Okazało się, że ekosystem w jamie ustnej nie jest tylko biernym tłem, ale aktywnie reaguje na ogólny stan metaboliczny organizmu. U osób z otyłością bakterie były znacznie bardziej aktywne w procesach fermentacji cukrów i produkcji mleczanów, co w medycynie często wiąże się z opornością na insulinę i obciążeniem układu krążenia. Jednocześnie mikrobiom ten przestał syntetyzować niektóre ważne witaminy z grupy B.
W uproszczeniu: bakterie w ustach osób otyłych całkowicie przeorganizowały swoją „pracę”, skupiając się na procesach, które mogą napędzać zaburzenia metaboliczne.
Rewolucja w diagnostyce?
Dzięki połączeniu danych o bakteriach z wynikami badań krwi, naukowcy byli w stanie znacznie dokładniej rozróżnić osoby otyłe od tych z prawidłową masą ciała.
To rodzi najważniejsze pytanie tego badania: co jest pierwsze? Czy zmieniony mikrobiom w ustach przyczynia się do otyłości, czy też jest tylko jej biologicznym skutkiem? Jeśli kolejne, długoterminowe badania potwierdzą, że zmiany we florze bakteryjnej jamy ustnej poprzedzają przyrost masy ciała i insulinooporność, będziemy u progu diagnostycznej rewolucji.
W przyszłości zamiast inwazyjnych badań krwi czy skomplikowanych analiz jelitowych, lekarz pierwszego kontaktu będzie mógł w kilka sekund pobrać wymaz ze śliny, by sprawdzić, czy nasz metabolizm nie zbacza na niebezpieczne tory. To kolejny dowód na to, że nasze ciało to system naczyń połączonych, a usta to coś więcej, niż tylko początek układu trawiennego.






