Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Coca-Cola przechodzi z podwyżek cen na AI. Nadchodzi era masowej personalizacji reklam

Coca-Cola przechodzi z podwyżek cen na AI. Nadchodzi era masowej personalizacji reklam

0
Dodane: 5 godzin temu

Kiedy inflacja hamuje, kończy się pole do prostego podnoszenia cen na półkach sklepowych. Jak w takiej sytuacji utrzymać rosnące zyski?

Coca-Cola właśnie zmienia swoją globalną strategię. Zamiast testować portfele klientów kolejnymi podwyżkami, firma stawia na marketing oparty na generatywnej AI i precyzyjnej personalizacji przekazu.

Przez ostatnie dwa lata producenci dóbr konsumpcyjnych na całym świecie łatali rosnące koszty produkcji najprostszą możliwą metodą – podnoszeniem cen. Jednak jak zauważa branżowy serwis AI News, ta strategia dotarła do ściany. Klienci są zmęczeni, a inflacja w wielu krajach odpuszcza. Wewnętrzne dyskusje w zarządzie Coca-Coli wskazują, że firma wchodzi w nową erę: przechodzi od optymalizacji cen do precyzyjnego stymulowania popytu. Główną bronią w tej zmianie ma być sztuczna inteligencja.

Fabryka spersonalizowanych reklam

Do tej pory tworzenie kampanii reklamowej dla globalnej marki przypominało powolny rejs tankowcem. Agencje kreatywne tygodniami pracowały nad koncepcjami, które następnie były dystrybuowane w mediach. Dziś ten model jest po prostu zbyt wolny i mało precyzyjny.

Coca-Cola aktywnie wdraża modele generatywnej sztucznej inteligencji prosto w obieg swojej pracy marketingowej. Narzędzia te nie służą już tylko do eksperymentów. Są wykorzystywane do automatyzacji procesów reklamowych – od pisania skryptów postów w social mediach, po generowanie grafik i dostosowywanie przekazu do lokalnych rynków w czasie rzeczywistym.

Dzięki temu firma może błyskawicznie testować setki wariantów tej samej reklamy, uderzać do konkretnych mikrogrup i w ułamku sekundy optymalizować to, co najlepiej konwertuje. Brzmi znajomo? Trochę jak w „Raporcie mniejszości”, tylko zamiast reklamy butów na ulicy mamy reklamę dopasowaną do naszych mikro-zachowań w sieci. Różnica jest taka, że to nie wizja science fiction – to marketing 2026 roku.

Ludzie za sterami, maszyny w maszynowni

Co ważne, Coca-Cola nie traktuje AI wyłącznie jako narzędzia do cięcia kosztów i zwalniania pracowników agencji reklamowych. Strategia firmy zakłada model hybrydowy.

Zespoły kreatywne, złożone z ludzi, nadal będą odpowiadać za ogólny ton marki, jej tożsamość i ramy kulturowe kampanii (co jest kluczowe, by utrzymać globalną spójność). Sztuczna inteligencja ma zająć się maszynową, powtarzalną robotą – przetwarzaniem gigantycznych ilości danych o zachowaniach konsumentów i masową produkcją treści dopasowanych pod każdy możliwy format cyfrowy. Brzmi trochę przerażająco? Cóż, mamy XXI wiek.

Ruch Coca-Coli to zwiastun szerszego trendu i dowód na to, że AI wchodzi w fazę, w której zmienia skalę, tempo i precyzję, nie modyfikując jednocześnie samej natury marketingu. Dla nas, konsumentów, oznacza to jedno: reklamy w sieci będą po prostu jeszcze skuteczniej dopasowywane do naszych indywidualnych preferencji. Gdy następnym razem sięgniesz to słynny napój, zadaj sobie pytanie – czy na pewno go chciałeś?

Polski kardiolog koduje w samolocie i staje na podium hackathonu Anthropic. Tak AI zmienia zasady gry

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .