Niespodziewana decyzja NASA. Lot na Księżyc opóźniony, rakieta SLS wraca do hangaru
Kosmos nie wybacza pośpiechu, a inżynieria rakietowa to jazda bez trzymanki.
W sobotę 21 lutego światowe media obiegła informacja o wyznaczeniu daty historycznego startu misji Artemis II na 6 marca. Dzień później NASA gasi ten entuzjazm: marcowy start jest nieaktualny, astronauci wychodzą z kwarantanny, a stumetrowa rakieta musi zostać wycofana z wyrzutni.
Gdy w czwartek inżynierowie w Centrum Kosmicznym im. Kennedy’ego na Florydzie z powodzeniem zakończyli testy tankowania, pokonując ciągnące się miesiącami problemy z wyciekami wodoru, w NASA zapanowała euforia. Optymizm trwał jednak zaledwie kilkadziesiąt godzin. Zamiast odliczania do startu, mamy kolejny problem techniczny i decyzję o powrocie rakiety do budynku montażowego (tzw. procedura rollback).
Artemis II: wodór znów dyktuje warunki. Dlaczego powrót na Księżyc może poczekać do marca?
Po wodorze przyszedł czas na hel
Jak wynika z najnowszego, oficjalnego komunikatu NASA opublikowanego 22 lutego, zespół napotkał problem z przepływem helu do górnego stopnia rakiety. Usterka okazała się na tyle problematyczna, że jej dokładne zdiagnozowanie i bezpieczna naprawa na otwartej platformie startowej są niemożliwe.
Decyzja mogła być tylko jedna. Najwcześniej we wtorek, 24 lutego (o ile pozwoli na to pogoda), potężna rakieta Space Launch System (SLS) ze statkiem Orion na szczycie wyruszy w powolną, wielogodzinną podróż z powrotem do legendarnego hangaru Vehicle Assembly Building (VAB). Decyzję o przeniesieniu rakiety przyspieszyły również prognozy zapowiadające silne wiatry nad Space Coast – już 21 lutego podjęto prewencyjne kroki polegające na demontażu platform roboczych wokół maszyny.
Kwarantanna przerwana, marzec nieaktualny
Dla fanów eksploracji kosmosu najsmutniejszym fragmentem komunikatu NASA jest informacja o załodze. Czwórka astronautów (Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch i Jeremy Hansen), która w piątek rozpoczęła rygorystyczną, przedstartową kwarantannę medyczną, została z niej oficjalnie zwolniona i pozostaje w Houston.
To ostatecznie grzebie szanse na start 6 marca. Jak twierdzi NASA, szybka decyzja o cofnięciu rakiety do VAB ma na celu uratowanie chociaż okienka startowego w kwietniu. Wszystko zależy jednak od tego, co inżynierowie znajdą po dokładnych oględzinach w hangarze i jak długo potrwa naprawa systemu helowego.
Historyczny lot, w którym ludzie mają okrążyć Księżyc po raz pierwszy od ponad 50 lat, musi jeszcze trochę poczekać. Lepiej jednak opóźnić misję o kilka tygodni na Ziemi, niż zmagać się z usterką górnego stopnia rakiety w drodze na Srebrny Glob. W nadchodzących dniach NASA ma zorganizować specjalną konferencję prasową, na której poznamy nowy harmonogram misji Artemis II.






