Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Z internetowej legendy na wielki ekran. Słynna creepypasta „Backrooms” doczekała się filmu

Z internetowej legendy na wielki ekran. Słynna creepypasta „Backrooms” doczekała się filmu

0
Dodane: 10 godzin temu

Żółte tapety, bzyczenie starych jarzeniówek i nieskończony labirynt pustych biur. Jeden z największych fenomenów internetowych ostatnich lat wkracza do kin.

Film „Backrooms. Bez wyjścia” trafi na polskie ekrany 5 czerwca, a co najciekawsze – za kamerą stanął twórca oryginalnych, viralowych nagrań z YouTube’a, a przed nią laureaci najbardziej prestiżowych nagród filmowych.

Dla osób śledzących kulturę internetu ten tytuł to absolutny klasyk, ale historia tego fenomenu jest fascynująca sama w sobie. Wszystko zaczęło się w 2019 roku, gdy anonimowy użytkownik forum 4chan opublikował niepozorne zdjęcie żółtawego, pustego pomieszczenia.

Tak narodziła się koncepcja Backrooms – przerażającej, równoległej rzeczywistości, do której można przypadkowo „wypaść” z naszego świata (tzw. noclip, nawiązujący do błędu w grach wideo). Pomysł błyskawicznie przerodził się w jedną z największych miejskich legend w sieci (creepypast). Społeczność na Reddicie i TikToku rozbudowała ten fundament w gigantyczne uniwersum, tworząc kolejne „poziomy” labiryntu, klasyfikacje zagrożeń i fikcyjne raporty badawcze.

Z YouTube’a do Hollywood

Najmocniejszym elementem kinowej adaptacji, który powinien uspokoić fanów oryginału, jest nazwisko reżysera. Za „Backrooms. Bez wyjścia” odpowiada Kane Parsons (znany w sieci jako Kane Pixels).

To właśnie on, mając zaledwie 16 lat, przeniósł tekstową legendę na format wideo, tworząc serię paradokumentalnych filmów krótkometrażowych na YouTube. Jego produkcje wygenerowały łącznie ponad 100 milionów wyświetleń i ukształtowały wizualny kanon Backrooms. Decyzja studia, by powierzyć wysokobudżetowy projekt młodemu twórcy oryginału, to rzadkość w branży filmowej. Zapowiada to produkcję, która zachowa klaustrofobiczny i paranoiczny klimat izolacji znany z sieci.

O czym opowie film?

Choć internetowe nagrania to głównie zapiski z perspektywy pierwszej osoby (found footage) i ucieczka przed niezidentyfikowanymi bytami, kinowy film zaoferuje pełnoprawną narrację z potężną obsadą.

Historia skupi się na Clarku, który w piwnicy swojego sklepu odkrywa portal do niepokojącego labiryntu niekończących się korytarzy. Gdy mężczyzna opowiada o tym swojej terapeutce, ta zakłada nasilenie jego problemów psychicznych. Jednak kiedy pacjent nagle znika, kobieta rozpoczyna prywatne śledztwo i zagłębia się w świat, w którym czas się rozmywa, przestrzeń samoistnie zmienia kształty, a coś nieludzkiego czai się poza zasięgiem wzroku.

W głównych rolach zobaczymy uznane nazwiska: nominowanego do Oscara Chiwetela Ejiofora („Zniewolony”, „Marsjanin”) oraz Renate Reinsve („Najgorszy człowiek na świecie”). Obsadę uzupełniają Lukita Maxwell („Terapia bez trzymanki”) i Finn Bennett („Detektyw”).

Za polską dystrybucję odpowiada Monolith Films. Premiera kinowa zaplanowana jest na 5 czerwca 2026 roku.

Cyfrowy znak wodny w walce z fake newsami. Sony wdraża sprzętowy certyfikat autentyczności w nowych kamerach

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .