Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Wulgaryzmy to nie dowód kradzieży. Sąd odrzuca pozew Muska przeciwko OpenAI

Wulgaryzmy to nie dowód kradzieży. Sąd odrzuca pozew Muska przeciwko OpenAI

0
Dodane: 19 godzin temu

Elon Musk oskarżył OpenAI o podkradanie inżynierów i kradzież tajemnic handlowych związanych ze sztuczną inteligencją.

Amerykański sąd właśnie brutalnie sprowadził prawników xAI na ziemię, oddalając pozew. Sędzia uznała, że podejrzenia, agresywna rekrutacja konkurencji, a nawet wulgarne wyzwiska ze strony byłych pracowników to za mało, by udowodnić szpiegostwo przemysłowe.

Firma xAI oskarżyła swojego największego rywala – OpenAI – o nieuczciwą konkurencję polegającą na zwerbowaniu ośmiu pracowników w celu zdobycia tajemnic dotyczących modelu Grok i centrów danych. Jednak sędzia federalna Rita F. Lin nie zostawiła na argumentach prawników Elona Muska suchej nitki, wskazując na całkowity brak twardych dowodów.

Skopiowany kod i SMS-owe nieporozumienia

Z punktu widzenia amerykańskiego prawa, samo zatrudnienie eksperta od konkurenta nie jest równoznaczne z kradzieżą tajemnic handlowych. Należy udowodnić, że skradzione informacje faktycznie trafiły do rąk nowego pracodawcy i zostały przez niego wykorzystane. Tego xAI nie potrafiło zrobić.

Najmocniejszym (choć i tak niewystarczającym) dowodem miała być sprawa jednego z wczesnych inżynierów xAI, Xuechena Li, który przed odejściem skopiował bazę kodu na swój prywatny dysk w chmurze powiązany z ChatGPT. Prawnicy Muska próbowali dowieść, że rekruter OpenAI był zachwycony tym faktem, bo cztery godziny po pobraniu danych wysłał do inżyniera wiadomość o treści „nw!”. xAI zinterpretowało to jako „no way!” (pol. nie może być!). Sędzia przychyliła się jednak do znacznie bardziej przyziemnej wersji OpenAI, według której był to zwykły skrót od „no worries” (nie ma sprawy), niezwiązany z pobieranymi plikami.

Co najbardziej kuriozalne – oskarżony inżynier po otrzymaniu zakazu sądowego… ostatecznie w ogóle nie podjął pracy w OpenAI. Nie mógł więc wykorzystać tam żadnych tajemnic.

Wrogość wobec szefa to nie przestępstwo

Najsłabszym, ale zarazem najbarwniejszym elementem pozwu xAI był wątek anonimowego dyrektora ds. finansów, który odszedł do OpenAI. Gdy firma Muska próbowała skontaktować się z nim w sprawie „obaw dotyczących poufności”, były dyrektor odpowiedział bardzo dosadnie (i wulgarnie), każąc prawnikom xAI dać mu święty spokój.

Przedstawiciele Elona Muska argumentowali w sądzie, że taka wrogość jest dowodem na winę i nieczyste sumienie. Sędzia Lin ponownie musiała tłumaczyć podstawy logiki: wrogość wobec byłego pracodawcy podczas rozstania nie oznacza automatycznie, że pracownik wyniósł i wykorzystuje w nowej pracy tajemnice handlowe.

xAI ma czas do 17 marca na poprawienie i uzupełnienie pozwu, ale obecna decyzja sądu to ważna wiadomość dla całej branży AI. Potwierdza ona, że firmy technologiczne mogą agresywnie konkurować o najlepsze talenty bez natychmiastowego narażania się na pozwy o szpiegostwo.

Jony Ive i OpenAI łączą siły. Twórcy ChatGPT szykują domowy hub AI z kamerą

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .