Śmiały ruch Apple w segmencie budżetowym? Tani MacBook może zadebiutować już w tym tygodniu
Wiele wskazuje na to, że Apple zaprezentuje w tym tygodniu urządzenie, o którym plotkowano od lat.
Zamiast skupiać się wyłącznie na rekordach wydajności w drogich modelach Pro, firma z Cupertino prawdopodobnie spróbuje swoich sił w segmencie tanich komputerów. Według nieoficjalnych doniesień, nowy MacBook ma stanowić pomost dla użytkowników, którzy dotychczas wybierali maszyny z systemem Windows lub tanie Chromebooki.
O budżetowym laptopie z logo nadgryzionego jabłka mówi się w kuluarach od niemal roku. Mark Gurman z agencji Bloomberg donosi, że sprzęt może być już gotowy do rynkowego debiutu. Jeśli przecieki się potwierdzą, maszyna zaoferuje aluminiową obudowę dostępną w wielu żywych wariantach kolorystycznych, co stanowiłoby wyraźny ukłon w stronę sektora edukacyjnego i młodszych klientów.
Architektura mobilna w komputerze osobistym
Aby obniżyć koszty produkcji, inżynierowie musieli pójść na pewne kompromisy. Z raportów wynika, że komputer zostanie wyposażony w nieco mniejszy, 12,9-calowy ekran, który prawdopodobnie będzie pozbawiony technologii True Tone i zaoferuje niższą jasność maksymalną niż modele z serii Air.
Najciekawiej zapowiada się jednak kwestia podzespołów. Sercem urządzenia ma być układ A18 Pro – ten sam, który napędza flagowego iPhone’a 16 Pro. Choć hasło „procesor ze smartfona” może brzmieć zachowawczo, warto pamiętać o szerszym kontekście. Architektura mobilnych układów z serii A od lat dorównuje (a nierzadko wręcz przewyższa) wydajnością tradycyjne, laptopowe procesory x86. Wykorzystanie tego chipu w MacBooku to logiczny, strategiczny krok Apple w stronę unifikacji architektury i maksymalnego cięcia kosztów własnych. Z przecieków wynika, że procesorowi będzie towarzyszyć 8 GB pamięci RAM, a wbudowana przestrzeń na dane wyniesie 256 GB lub 512 GB.
Magnes na nowych klientów
Według źródeł Bloomberga, wewnątrz Apple panuje przekonanie, że nowy komputer zaoferuje rewelacyjny stosunek jakości do ceny. Firma ma nadzieję, że tak skalkulowany sprzęt przyciągnie osoby, które dotychczas korzystały z budżetowych maszyn konkurencji. Może to być również istotny argument dla posiadaczy iPhone’ów, którzy do tej pory omijali laptopy z systemem macOS ze względów czysto finansowych.
Największą niewiadomą i jednocześnie głównym atutem ma być ostateczna cena. Nieoficjalne źródła sugerują, że cennik może otwierać kwota około 599 dolarów. Jeśli ten pułap się potwierdzi, będzie to najtańszy przenośny Mac od lat. Przewidywane zainteresowanie jest rzekomo tak duże, że pracownicy salonów Apple Store zostali już uprzedzeni o możliwych nadgodzinach w dniach premiery.
Maraton ogłoszeń startuje lada moment
Ile z tych plotek okaże się prawdą? Przekonamy się w ciągu najbliższych dni. Apple zaplanowało nietypowy, kilkudniowy maraton ogłoszeń, który wystartuje w poniedziałek, 2 marca, a zakończy się specjalnym wydarzeniem z udziałem mediów w środę, 4 marca. Oprócz budżetowego komputera, analitycy spodziewają się również odświeżonych modeli MacBooków Air i Pro z układami M5, nowych iPadów oraz premiery iPhone’a 17e.
MacBook Pro z ekranem dotykowym i Dynamic Island – nowe szczegóły






