Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Google Search staje się generatorem aplikacji. Funkcja Canvas oficjalnie wchodzi do AI Mode

Google Search staje się generatorem aplikacji. Funkcja Canvas oficjalnie wchodzi do AI Mode

0
Dodane: 5 godzin temu

Odkąd na rynku zadebiutowały zaawansowane chatboty, Google nieustannie zmienia swoją wyszukiwarkę, by udowodnić, że to coś więcej niż tylko lista linków.

Najnowsza aktualizacja udowadnia to dobitnie – funkcja Canvas w trybie AI Mode potrafi teraz generować całe dokumenty i interaktywne narzędzia bezpośrednio z poziomu okna wyszukiwania.

Jak poinformowało na swoim oficjalnym blogu Google, narzędzie „Canvas in AI Mode” wyszło właśnie z fazy eksperymentalnej (Search Labs) i jest oficjalnie udostępniane wszystkim użytkownikom w Stanach Zjednoczonych (na razie w języku angielskim). Choć ta interaktywna przestrzeń robocza była już wcześniej znana z modelu Gemini (gdzie pomagała m.in. w planowaniu podróży czy nauce), teraz trafia w samo serce głównej wyszukiwarki giganta z Mountain View, zyskując potężne możliwości.

Od prostego zapytania do działającego kodu

Najnowsza aktualizacja całkowicie zmienia to, do czego możemy używać wyszukiwarki. Canvas w trybie AI Mode potrafi teraz obsługiwać zaawansowane zadania z zakresu pisania kreatywnego oraz – co jest największą nowością – pełnoprawnego programowania.

Jak to działa w praktyce? Wystarczy kliknąć opcję Canvas w menu narzędzi (ikona „+”) w trybie AI Mode i opisać tekstowo, co chcemy stworzyć. Sztuczna inteligencja Google w ułamku sekundy wygeneruje w bocznym panelu działający prototyp, zasilając go na żywo najnowszymi informacjami z sieci oraz własnego Grafu Wiedzy (Knowledge Graph).

„Vibe-coding” bez opuszczania wyszukiwarki

Użytkownik otrzymuje do dyspozycji interaktywny interfejs. Wygenerowaną aplikację czy dokument można natychmiast przetestować, doprecyzować kolejnymi komendami (promptami) lub jednym kliknięciem przełączyć się na widok surowego kodu, by ręcznie edytować jego architekturę.

W ramach demonstracji nowych możliwości, Google zaprezentowało proces stworzenia od zera w pełni funkcjonalnego panelu (dashboardu) do śledzenia stypendiów naukowych. Całość powstaje w czasie rzeczywistym i nie wymaga od użytkownika wychodzenia poza okno wyników wyszukiwania. To doskonały przykład coraz popularniejszego zjawiska tzw. vibe-codingu, w którym do stworzenia podstawowych aplikacji nie potrzeba znajomości języków programowania, a jedynie umiejętności precyzyjnego opisania swoich potrzeb.

Choć na polską premierę tej funkcji przyjdzie nam jeszcze poczekać, kierunek rozwoju jest jasny: Google chce, abyśmy przestali tylko szukać rozwiązań w sieci, a zaczęli je natychmiast generować.

Vibe coding, czyli programowanie na czuja. AI miało zastąpić programistów, a stworzyło dla nich nowy rynek pracy

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .