Podłączyłeś monitor do złego portu? macOS w MacBooku Neo wyświetli specjalny komunikat
Wielkimi krokami zbliża się rynkowa premiera ogłoszonego już najtańszego komputera w ofercie Apple – MacBooka Neo.
Niska cena (od 599 dolarów) wiąże się jednak z licznymi sprzętowymi kompromisami. Jednym z najbardziej nietypowych jest zastosowanie dwóch zupełnie różnych standardów portów USB-C w jednym urządzeniu. Na szczęście system operacyjny pomoże użytkownikom uniknąć frustracji.
Jak już wiemy z oficjalnej specyfikacji technicznej, nowy MacBook Neo posiada dwa złącza USB-C, jednak nie są one sobie równe pod kątem wydajności. Różnica jest na tyle drastyczna, że determinuje to, co możemy do danego gniazda podłączyć:
- Lewy port: obsługuje standard USB 3, oferując przepustowość do 10 Gb/s. Tylko to złącze pozwala na przesyłanie obrazu do zewnętrznego monitora (Maksymalnie jednego, w rozdzielczości do 4K przy 60 Hz).
- Prawy port (bliżej gładzika): to znacznie wolniejsze złącze w archaicznym standardzie USB 2, którego przepustowość ograniczono do zaledwie 480 Mb/s. Nie obsługuje ono przesyłania sygnału wideo i sprawdzi się jedynie do ładowania komputera lub podłączenia podstawowych akcesoriów.
Problem braku oznaczeń i systemowe rozwiązanie
Sytuację komplikuje fakt, że pod kątem wizualnym oba gniazda wyglądają identycznie. Apple w swoim stylu zrezygnowało z jakichkolwiek fizycznych oznaczeń (nadruków czy grawerów) na obudowie komputera, które sugerowałyby użytkownikowi, do którego portu należy wpiąć przewód sygnałowy od monitora.
Z pomocą przychodzi jednak oprogramowanie. Jak zauważył John Gruber z serwisu Daring Fireball, inżynierowie Apple przewidzieli pomyłki użytkowników. Jeśli posiadacz MacBooka Neo spróbuje podłączyć zewnętrzny wyświetlacz do wolniejszego, prawego portu, sprzęt nie pozostanie głuchy. System macOS natychmiast wyświetli specjalny komunikat z powiadomieniem, informujący o fizycznych ograniczeniach gniazda i poprosi o przepięcie kabla do lewego portu.
Choć z punktu widzenia zaawansowanych użytkowników taki podział portów może wydawać się kuriozalny, to właśnie takie cięcia kosztów pozwoliły Apple zejść z ceną komputera do poziomu 599 dolarów (i 499 dolarów w zniżce edukacyjnej). Dla docelowego klienta – studenta lub ucznia – systemowa podpowiedź będzie w zupełności wystarczającym rozwiązaniem. Przedsprzedaż maszyny już trwa, a oficjalna premiera zaplanowana jest na 11 marca.






