Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Twój prywatny Wielki Brat. Meta pozwana za podglądanie użytkowników inteligentnych okularów

Twój prywatny Wielki Brat. Meta pozwana za podglądanie użytkowników inteligentnych okularów

0
Dodane: 6 godzin temu

Inteligentne okulary z asystentem AI to fascynujący gadżet, dopóki nie uświadomisz sobie, że po drugiej stronie ktoś może właśnie oglądać Twoje najbardziej intymne chwile.

Meta i jej partner produkcyjny – firma Luxottica – stoją w obliczu poważnego pozwu zbiorowego. Powód? Ludzcy podwykonawcy giganta mieli dostęp do nagrań z okularów użytkowników, w tym tych przedstawiających nagość czy wizyty w toalecie.

Afera wybuchła po niedawnym śledztwie przeprowadzonym przez szwedzkich dziennikarzy. Odkryli oni, że pracownicy firmy podwykonawczej zlokalizowanej w… Kenii zajmują się ręcznym przeglądaniem i ocenianiem materiałów wideo rejestrowanych przez inteligentne okulary Ray-Ban Meta.

Szokujący jest jednak charakter tych nagrań. Zgodnie z raportami, pracownicy mieli dostęp do niezwykle wrażliwych i prywatnych scen z życia użytkowników – w tym nagości, stosunków seksualnych czy momentów korzystania z toalety. Sprawą natychmiast zainteresował się brytyjski organ regulacyjny (ICO), a teraz do gry wkroczyli amerykańscy prawnicy.

Złudzenie prywatności i pozew w USA

W Stanach Zjednoczonych właśnie złożono pozew zbiorowy przeciwko firmie Marka Zuckerberga oraz producentowi okularów. Kancelaria Clarkson Law Firm, znana z wytaczania procesów gigantom takim jak Apple czy OpenAI, zarzuca Mecie naruszenie praw konsumenckich oraz fałszywą reklamę.

Główny argument powodów opiera się na brutalnym zderzeniu marketingu z rzeczywistością. Okulary Ray-Ban Meta były i są agresywnie reklamowane hasłami takimi jak: „zaprojektowane z myślą o prywatności, kontrolowane przez Ciebie”. Przeciętny użytkownik, kupując ten sprzęt, nie ma pojęcia, że jego nagrania trafią do zagranicznych centrów analizy danych w celu trenowania sztucznej inteligencji. Jak zauważają prawnicy, w 2025 roku sprzedano ponad 7 milionów sztuk tych okularów, a użytkownicy korzystający z asystenta Meta AI nie mają możliwości łatwej rezygnacji z przesyłania danych do tego rurociągu informacyjnego.

Tłumaczenia Mety: „Robimy to, by ulepszyć produkt”
Jak na te oskarżenia reaguje Meta? Początkowo firma twierdziła, że stosuje algorytmy rozmywające twarze na nagraniach, jednak informatorzy z wewnątrz szybko zaprzeczyli, by system ten działał niezawodnie.

W oficjalnym oświadczeniu rzecznik Mety tłumaczy, że media zarejestrowane przez użytkownika pozostają na urządzeniu… chyba że użytkownik udostępni je asystentowi Meta AI w celu zadania pytania (np. prosząc okulary o opisanie tego, na co właśnie patrzy).

„Kiedy ludzie udostępniają treści sztucznej inteligencji Meta, czasami korzystamy z usług podwykonawców do przeglądania tych danych w celu poprawy komfortu użytkowania, podobnie jak robi to wiele innych firm” – czytamy w oświadczeniu.

Problem w tym, że informacja o „ręcznej (ludzkiej) weryfikacji” nagrań jest głęboko zakopana w zawiłych, regionalnych regulaminach usług, których niemal nikt nie czyta. Ten incydent rzuca ogromny cień na całą rosnącą kategorię tzw. technologii ubieralnych i gadżetów z wbudowaną sztuczną inteligencją.

XGIMI wchodzi w okulary. Twórcy projektorów pokazują markę MemoMind i rzucają wyzwanie Meta Ray-Ban

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .