Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu NASA wstrzymuje projekt Gateway na rzecz bazy na Księżycu i atomu

NASA wstrzymuje projekt Gateway na rzecz bazy na Księżycu i atomu

0
Dodane: 5 godzin temu

Zamiast budowy stacji orbitalnej, priorytetem stają się szybkie lądowania i ciężki sprzęt na powierzchni.

Z najnowszego oficjalnego komunikatu amerykańskiej agencji kosmicznej wyłania się obraz mocnego zderzenia z geopolityczną rzeczywistością. Pod ogromną presją czasu i w ramach wyścigu mocarstw, NASA ogłasza drastyczną rewizję programu Artemis. Na stół wjeżdża komercjalizacja, pośpiech i – co najbardziej zaskakujące – napęd nuklearny.

NASA może wyłączyć działającą sondę. Tymczasem Juno odkrywa potężne burze na Jowiszu

Baza zamiast stacji na orbicie

„Sukces lub porażka będą mierzone w miesiącach, a nie latach” – te słowa administratora NASA, Jareda Isaacmana, najlepiej oddają nowy, napięty ton agencji. Największą ofiarą tej zmiany priorytetów jest projekt księżycowej stacji Gateway. Agencja oficjalnie poinformowała o zamiarze „zapauzowania Gateway w jej obecnej formie”. Zamiast pompować miliardy w port przesiadkowy, NASA przerzuca wszystkie siły bezpośrednio na powierzchnię Księżyca.

Budowa stałej amerykańskiej bazy została rozpisana na trzy błyskawiczne etapy. Zacznie się od komercyjnych misji i lądowań (nawet co pół roku). Następnie, przy wsparciu m.in. Japońskiej Agencji Eksploracji Aerokosmicznej (JAXA), na Księżyc trafią pierwsze moduły mieszkalne, co utoruje drogę do stworzenia trwałej placówki dla astronautów.

Atomowy statek i drony nad Marsem

Zmiana paradygmatu dotyka nie tylko Srebrnego Globu, a nowy komunikat wykracza daleko poza dotychczasowe, zachowawcze plany eksploracji. NASA zapowiedziała wystrzelenie w stronę Marsa przed końcem 2028 roku statku Space Reactor-1 Freedom. Ma to być pierwszy w historii międzyplanetarny statek kosmiczny napędzany energią jądrową.

Zgodnie z zapowiedziami, maszyna ma dostarczyć na Czerwoną Planetę ładunek o nazwie Skyfall – flotę helikopterów klasy Ingenuity. To wyraźny sygnał, że nuklearny napęd przestaje być pieśnią przyszłości, a staje się dla agencji kluczowym narzędziem do transportu ciężkich ładunków w głęboki kosmos.

Kto utrzyma niską orbitę?

Nowy plan obnaża też wyzwanie związane ze starzejącą się Międzynarodową Stacją Kosmiczną (ISS). Z komunikatu wynika, że agencja szuka rozwiązań, by uniknąć luki w amerykańskiej obecności na niskiej orbicie okołoziemskiej.

Nową propozycją jest dobudowanie do ISS państwowego modułu, który posłuży jako fundament dla dołączanych stacji komercyjnych. Gdy ISS ostatecznie zakończy swoją misję, moduły prywatnych firm mają się odłączyć i operować samodzielnie. To sprytny manewr, w którym NASA chce stać się jedynie „jednym z wielu klientów” prywatnych laboratoriów, kupując sobie wolne ręce i budżet do walki o Księżyc i Marsa.

Księżycowa katapulta od SpaceX. Elon Musk pokazuje, jak zrewolucjonizować transport surowców w kosmosie

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .