Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Chińskie auta pod szwedzkim parasolem. Volvo staje się wyłącznym importerem Lynk & Co w Europie

Chińskie auta pod szwedzkim parasolem. Volvo staje się wyłącznym importerem Lynk & Co w Europie

0
Dodane: 4 godziny temu

Największym problemem chińskich marek w Europie wcale nie jest technologia, ale brak zaufania klientów i dziurawe sieci serwisowe.

Koncern Geely właśnie znalazł na to genialne w swojej prostocie rozwiązanie. Volvo Cars ogłosiło podpisanie porozumienia, na mocy którego stanie się wyłącznym importerem samochodów Lynk & Co na Starym Kontynencie. To pragmatyczny ruch, w którym szwedzka renoma ma utorować drogę azjatyckiej ekspansji.

Szwedzkie salony, chińskie samochody

Zgodnie z podpisanym memorandum, Volvo przejmuje pełną odpowiedzialność za operacje handlowe i wizerunkowe Lynk & Co w Europie. W praktyce oznacza to, że chińskie auta wjadą do autoryzowanych salonów szwedzkiej marki, a ich nabywcy będą korzystać z tej samej, ugruntowanej przez lata sieci naprawczej.

Dla Lynk & Co to gigantyczny skrót biznesowy. Zamiast latami budować własną infrastrukturę dealerską od zera – co pochłania miliardy euro – marka dostaje klucze do gotowego, zaufanego ekosystemu. Klient, który mógłby mieć obawy przed zakupem „egzotycznego” auta, teraz kupi je i naprawi u lokalnego dealera Volvo.

Co z tego ma samo Volvo?

Oficjalny komunikat prasowy gładko opowiada o „efekcie skali” i „zaspokajaniu potrzeb szerszej grupy klientów”, ale biznesowa kalkulacja jest tu jasna. Volvo zyskuje dostęp do zupełnie nowego segmentu rynku bez wydawania ani jednego euro na rozwój nowych modeli (R&D). Autoryzowane stacje obsługi, które w dobie mniej awaryjnej elektromobilności gorączkowo szukają dodatkowych źródeł dochodu, dostaną kolejne auta do sprzedaży i serwisowania. To sytuacja typu win-win dla obu spółek siostrzanych.

Kto naprawdę pociąga za sznurki?

Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że to wyłącznie mariaż dystrybucyjny. Za globalny rozwój, technologię i certyfikację modeli Lynk & Co nadal w stu procentach odpowiada chińska centrala Geely.

Wprowadzając nową markę na europejskie rynki przez bezpieczne, szwedzkie drzwi, macierzysty koncern sprytnie omija wizerunkowe bariery. Pozostaje tylko jedno, kluczowe pytanie: czy postawienie aut Lynk & Co obok flagowych modeli XC90 czy EX90 nie rozmyje ostatecznie prestiżu Volvo w oczach wieloletnich, lojalnych klientów szwedzkiej marki?

Geely EX5 odcina kabel. Duża aktualizacja dodaje bezprzewodowy Android Auto i nowe dźwięki

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .