Nowa Luna 2 od Harmana debiutuje w Polsce. Sprawdzamy, co faktycznie kryje się za hasłem „AI Sound Boost”
Na polski rynek oficjalnie trafia Harman Kardon Luna 2 – najnowsza odsłona przenośnego głośnika Bluetooth od uznanego producenta.
W zalewie podobnych do siebie urządzeń audio, marka próbuje przyciągnąć klientów modnym ostatnio dodatkiem sztucznej inteligencji oraz rozbudowanymi opcjami łączenia wielu głośników. Zdejmujemy warstwę marketingowych obietnic i sprawdzamy na papierze, co faktycznie oferuje ten sprzęt.
Dźwięk pod dyktando algorytmów
Głównym technologicznym wyróżnikiem nowej Luny ma być system AI Sound Boost. Producent deklaruje, że oprogramowanie analizuje sygnał audio w czasie rzeczywistym, optymalizując jego parametry. W praktyce ma to chronić dźwięk przed zniekształceniami przy wysokich poziomach głośności, zapewniając bardziej zrównoważone brzmienie i głębszy bas. Tego typu algorytmiczne „wspomagacze” coraz częściej pojawiają się w nowoczesnym sprzęcie audio, ale ich realna skuteczność bywa bardzo różna i często zależy od gatunku odtwarzanej muzyki.
Odkładając jednak sztuczną inteligencję na bok i patrząc na twarde, fizyczne dane: za brzmienie odpowiada tu 62-milimetrowy przetwornik niskotonowy (o mocy 25 W RMS) wspierany przez 20-milimetrowy przetwornik wysokotonowy (15 W RMS). Taki układ pokrywa pasmo przenoszenia w zakresie od 58 Hz do 20 kHz.
Nowoczesna łączność i „zbliżeniowe” parowanie
Luna 2 nadrabia zaległości w kwestii standardów komunikacji bezprzewodowej. Na pokładzie znalazł się nowszy moduł Bluetooth w wersji 5.4, pozwalający m.in. na jednoczesne podłączenie dwóch urządzeń mobilnych.
Zdecydowanie najciekawiej prezentują się dwie technologie stworzone z myślą o rozbudowie domowego systemu:
- Auracast: standard, który umożliwia bezprzewodowe spięcie wielu kompatybilnych głośników w jeden, znacznie większy system nagłośnienia.
- AirTouch: użyteczna funkcja pozwalająca na błyskawiczne parowanie dwóch głośników Luna 2 w tryb stereo. Zamiast przebijać się przez menu telefonu, wystarczy fizycznie zbliżyć do siebie urządzenia, aby system automatycznie przypisał im odpowiednio lewy i prawy kanał.
Solidny, choć nie wybitny standard plenerowy
Jak przystało na sprzęt przenośny, obudowa ważąca niespełna 735 gramów uzyskała certyfikat IP67. Gwarantuje to całkowitą odporność na wodę i kurz. Wbudowany akumulator ma według specyfikacji producenta wystarczyć na 12 godzin nieprzerwanego odtwarzania muzyki. To solidny, branżowy standard, choć warto zaznaczyć, że w tej klasie cenowej na rynku znajdziemy rywali, którzy potrafią zagrać o kilka godzin dłużej.
Głośnik został wyposażony w zintegrowane oświetlenie ambientowe z sześcioma różnymi motywami świetlnymi. Całością funkcji zarządzamy z poziomu dedykowanej aplikacji Harman Kardon One.
Cena i bezpośrednia konkurencja
Sugerowana cena detaliczna modelu Luna 2 została w Polsce ustalona na 759 zł. W segmencie kompaktowych głośników do 800 złotych panuje potężny ścisk, co oznacza, że nowość Harmana będzie musiała zmierzyć się bezpośrednio z takimi hitami sprzedażowymi jak JBL Charge 5, Sony z serii ULT Field czy Ultimate Ears (UE Boom).
Solidne wykonanie, nowoczesne standardy na czele z Auracast i mocna marka mogą sprawić, że nowość od Harmana obroni swoją pozycję na półkach – o ile obietnice dotyczące działania sztucznej inteligencji AI Sound Boost faktycznie potwierdzą się podczas niezależnych, redakcyjnych odsłuchów.
Ikona designu w nowym świetle. Harman Kardon Aura Studio 5 debiutuje w Polsce
















