Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Ten chip Wi-Fi przetrwa wewnątrz reaktora jądrowego. Przełomowa inżynieria z Japonii

Ten chip Wi-Fi przetrwa wewnątrz reaktora jądrowego. Przełomowa inżynieria z Japonii

0
Dodane: 8 godzin temu

Kiedy dochodzi do katastrofy nuklearnej, do akcji wkraczają roboty. Ich największym problemem nie jest jednak promieniowanie niszczące metal, ale… brak bezprzewodowej łączności. Naukowcy z Tokio zaprezentowali właśnie chip Wi-Fi, który potrafi bez szwanku przetrwać tam, gdzie standardowa elektronika umiera w ułamku sekundy.

Podczas trwającego od lat oczyszczania zniszczonej elektrowni Fukushima Daiichi, inżynierowie mierzą się z trudnym problemem. Roboty operujące w skażonych strefach muszą być sterowane za pomocą długich kabli LAN. Dlaczego? Ponieważ standardowe, krzemowe układy łączności bezprzewodowej ulegają natychmiastowej degradacji pod wpływem promieniowania gamma. Kable plączą się w gruzach i znacznie utrudniają akcje ratunkowe.

Zespół z Institute of Science Tokyo na konferencji ISSCC w San Francisco ogłosił przełom. Stworzono odbiornik sygnału bezprzewodowego, który może przyjąć dawkę 500 000 grejów (Gy) w ciągu sześciu miesięcy. Dla porównania: elektronika montowana w statkach kosmicznych musi wytrzymać zaledwie około 300 Gy na przestrzeni trzech lat.

Jak tego dokonano? Zrezygnowano z tradycyjnych osłon ołowianych (które i tak blokują sygnał Wi-Fi) na rzecz całkowitego przeprojektowania architektury chipu. Naukowcy zredukowali do minimum liczbę tranzystorów, których warstwa tlenkowa jest wrażliwa na promieniowanie, zastępując je cewkami indukcyjnymi. Te tranzystory, które musiały zostać (typu NMOS), zostały powiększone i wydłużone, by zminimalizować degradację. Wyniki testów są imponujące: przy dawce 800 kGy odbiornik zanotował zaledwie 1,5 decybela utraty wzmocnienia sygnału. To otwiera drogę do całkowicie bezprzewodowej eksploracji najbardziej skażonych miejsc na Ziemi.

Mobilny internet do kieszeni. TP-Link wprowadza tanie hotspoty LTE z WiFi 6 – M7352 i M7005

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .