Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu NASA sprzedaje oficjalną maskotkę z misji Artemis II. Kosmiczny pluszak trafia do sklepów

NASA sprzedaje oficjalną maskotkę z misji Artemis II. Kosmiczny pluszak trafia do sklepów

0
Dodane: 5 godzin temu

Podczas startów rakiet uwaga świata skupia się zazwyczaj na potężnych silnikach i technologii, ale astronauci mają swoją małą, uroczą tradycję – zabierają na pokład wskaźniki stanu nieważkości (zero-g indicators).

Teraz słynny pluszak „Rise”, który towarzyszył załodze niedawnej misji Artemis II, trafił do oficjalnego sklepu NASA. To świetny gadżet, na który stać każdego fana eksploracji kosmosu.

Od dziecięcego projektu na orbitę Księżyca

Projekt maskotki to dzieło 9-letniego Lucasa Ye z Kalifornii, który wygrał specjalny konkurs „Moon Mascot” zorganizowany przez agencję. Wygląd pluszaka bezpośrednio nawiązuje do słynnego zdjęcia „Earthrise” (Wschód Ziemi), uwiecznionego w 1968 roku przez załogę Apollo 8. „Rise” nosi na głowie charakterystyczną czapkę, która przypomina naszą planetę wyłaniającą się zza horyzontu Srebrnego Globu, a na daszku wyhaftowano gwiazdozbiór Oriona.

Dla załogi Artemis II nie był to tylko zwykły rekwizyt. Lot ten w wielu aspektach odzwierciedlał historyczną misję Apollo 8, dlatego motyw wschodzącej Ziemi został włączony nie tylko w formę maskotki, ale i w oficjalny naszywkę misji oraz wartości wyznawane przez załogę.

Czym różni się sklepowa replika od oryginału?

Oficjalna replika pluszaka została wyceniona na zaledwie 25 dolarów i można ją już zamawiać na stronie NASA Exchange. Trzeba jednak mieć świadomość, że do naszych domów trafi wersja z masowej, seryjnej produkcji. Oryginał, który 1 kwietnia poleciał w kosmos na pokładzie statku Orion, został uszyty ręcznie przez pracowników agencji, a użyto do tego specjalistycznych materiałów pochodzących prosto z laboratorium osłon termicznych NASA.

Kupiona w sklepie maskotka prawdopodobnie nie posiada również ukrytej kieszonki na spodzie. W egzemplarzu, który poleciał w kosmos, NASA ukryła tam kartę SD z zapisanymi nazwiskami ponad 5,6 miliona osób wspierających misję.

Od momentu startu Artemis II w sieci zaroiło się od nieoficjalnych i słabych jakościowo podróbek maskotki. Oficjalna dystrybucja ma ukrócić ten proceder, ale fani muszą uzbroić się w cierpliwość. Ze względu na harmonogramy produkcyjne, na wysyłkę zamówienia trzeba poczekać nawet do ośmiu tygodni. Zyski ze sprzedaży zasilą fundusz wspierający morale pracowników amerykańskiej agencji kosmicznej.

Srebrny Glob jest już w Google Maps. Czy misja Artemis II i ludzie we wszechświecie mają jeszcze naukowy sens?

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .